4391
Dzieci i nauka języków obcych

Kiedy zacząć? Gdy maleństwo ma kilka miesięcy czy raczej poczekać do drugiego, trzeciego roku życia? Uczyć jednocześnie z językiem polskim czy lepiej jest skupić się najpierw na języku ojczystym? To, że nauka języka obcego jest w dzisiejszych czasach konieczna, nie ma wątpliwości. Dylematy wynikają z edukacji tych bardzo maleńkich dzieci. I bardzo ważne pytanie - jak uczyć, żeby nauczyć z sukcesem?
Helen Doron, lingwistka, autorka popularnej dziś metody, w program nauczania języka obcego włączyła już 3-miesięczne niemowlęta! Doron utrzymuje, że nie sprawia to maleństwom żadnego problemu. Najlepiej jest wplatać obce słówka w codzienne czynności, np. podczas zabawy (lalka – „doll”) czy podczas powitania – „hello”. Wielu ekspertów uważa jednak, że lepsze efekty przynosi „zanurzenie w języku” czy „kąpiel językowa”. Malec słyszy wtedy w języku obcym nie pojedyncze słowa, a całe wypowiedzi. Przeznaczamy na to mniej więcej 1/3 aktywności dziecka. Mówimy, ale nie tłumaczymy. Trudno jest oczekiwać od rodziców biegłego władania językiem obcym. Warto wtedy rozważyć udział dziecka w zajęciach zorganizowanych. Dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia z native speakerem. Wszystko ma służyć tzw. osłuchaniu się z językiem. Szkrab poznaje brzmienie i niektóre słówka.
Jeśli nie zdecydujemy się na naukę języka obcego w ciągu trzech pierwszych lat życia, z ofertą spotkamy się na pewno w przedszkolu. Musimy jednak przyznać szczerze, że nauka w przedszkolach jest niewystarczająca. W przedszkolach państwowych mówimy o jednych zajęciach około półgodzinnych, z udziałem ponad dwadzieściorga dzieci. Do tego dochodzą choroby i liczne nieobecności, przez co kontakt z językiem obcym staje się bardzo ograniczony. Sytuacja trochę lepiej przedstawia się w przedszkolach prywatnych, gdzie nauka języka obcego odbywa się zwykle dwa razy w tygodniu. Tymczasem świetne efekty daje regularna nauka, nawet codzienna (około 30-minutowa).
Najważniejsze jest jednak, żeby nie popadać w zbytnią przesadę. Nauka ma być przyjemna, słówka powinny być wprowadzane jakby przy okazji, a nie przez wkuwanie. Świetną drogą jest nauka przez zabawę.
W domu warto jest słuchać piosenek dla dzieci w obcym języku. Można próbować oglądać bajki obcojęzyczne oraz korzystać ze specjalnych programów komputerowych. Do wyboru mamy również książeczki do wczesnej nauki języka, zwykle angielskiego oraz specjalne karty, które na jednej stronie zawierają słówka w języku polskim, a na odwrocie – ich odpowiedniki w języku obcym.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Likwidacja gimnazjów – co to oznacza dla uczniów i nauczycieli?
▪ ▪ ▪
2886
14.01.2017
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o reformie edukacji, co oznacza, ze gimnazja w Polsce zostaną zlikwidowane. Wiąże się to także z powrotem do ośmioletnich szkół podstawowych,...
Masaż Shantala – lekarstwo na wszystko?
▪ ▪ ▪
3725
22.06.2015
Po wypisaniu ze szpitala wracacie już całą rodzina do domu. Już teraz każde kwilenia odbieracie jako dzwonek alarmowy. Nic więc dziwnego, że gojący się pępek maleństwa wzbudza w Was lekki niepokój....
Pożegnanie ze smoczkiem
▪ ▪ ▪
3637
12.04.2015
Nieraz uciszył naszego rozpłakanego maluszka. Towarzyszy dziecku podczas zasypiania, znudzenia, obniżonego samopoczucia. Smoczek jest jak przyjaciel dziecka. Kiedyś jednak jego funkcja się kończy,...
Bawimy się ze starszym dzieckiem w jesienne dni
▪ ▪ ▪
3229
20.10.2014
Dziecko w wieku szkolnym zasadniczo bawi się samo. Ma swoje ulubione zajęcia i zabawki. Są jednak dni, gdy pogoda nie dopisuje lub zdrowie nie pozwala na spacery, a dziecko chciałoby się z nami pobawić....
Odzyskaj kobiecość po porodzie
▪ ▪ ▪
2686
08.07.2016
Dodatkowe kilogramy, rozstępy czy gorsza kondycja skóry po ciąży – to nie jedyne kwestie, którymi martwią się przyszłe i świeżo upieczone mamy. Poród może bowiem powodować pewne „skutki...
Śniegowe zabawy z dziećmi
▪ ▪ ▪
3602
08.01.2016
Mamy styczeń. Zima w pełni. Śniegu przybywa i mamy nadzieję, że będzie go w bród. Dorośli nie są szczęśliwi, bo trzeba odśnieżać, nigdzie nie można zaparkować, a i z przejazdem wieloma...