3718
Dzieci i nauka języków obcych

Kiedy zacząć? Gdy maleństwo ma kilka miesięcy czy raczej poczekać do drugiego, trzeciego roku życia? Uczyć jednocześnie z językiem polskim czy lepiej jest skupić się najpierw na języku ojczystym? To, że nauka języka obcego jest w dzisiejszych czasach konieczna, nie ma wątpliwości. Dylematy wynikają z edukacji tych bardzo maleńkich dzieci. I bardzo ważne pytanie - jak uczyć, żeby nauczyć z sukcesem?
Helen Doron, lingwistka, autorka popularnej dziś metody, w program nauczania języka obcego włączyła już 3-miesięczne niemowlęta! Doron utrzymuje, że nie sprawia to maleństwom żadnego problemu. Najlepiej jest wplatać obce słówka w codzienne czynności, np. podczas zabawy (lalka – „doll”) czy podczas powitania – „hello”. Wielu ekspertów uważa jednak, że lepsze efekty przynosi „zanurzenie w języku” czy „kąpiel językowa”. Malec słyszy wtedy w języku obcym nie pojedyncze słowa, a całe wypowiedzi. Przeznaczamy na to mniej więcej 1/3 aktywności dziecka. Mówimy, ale nie tłumaczymy. Trudno jest oczekiwać od rodziców biegłego władania językiem obcym. Warto wtedy rozważyć udział dziecka w zajęciach zorganizowanych. Dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia z native speakerem. Wszystko ma służyć tzw. osłuchaniu się z językiem. Szkrab poznaje brzmienie i niektóre słówka.
Jeśli nie zdecydujemy się na naukę języka obcego w ciągu trzech pierwszych lat życia, z ofertą spotkamy się na pewno w przedszkolu. Musimy jednak przyznać szczerze, że nauka w przedszkolach jest niewystarczająca. W przedszkolach państwowych mówimy o jednych zajęciach około półgodzinnych, z udziałem ponad dwadzieściorga dzieci. Do tego dochodzą choroby i liczne nieobecności, przez co kontakt z językiem obcym staje się bardzo ograniczony. Sytuacja trochę lepiej przedstawia się w przedszkolach prywatnych, gdzie nauka języka obcego odbywa się zwykle dwa razy w tygodniu. Tymczasem świetne efekty daje regularna nauka, nawet codzienna (około 30-minutowa).
Najważniejsze jest jednak, żeby nie popadać w zbytnią przesadę. Nauka ma być przyjemna, słówka powinny być wprowadzane jakby przy okazji, a nie przez wkuwanie. Świetną drogą jest nauka przez zabawę.
W domu warto jest słuchać piosenek dla dzieci w obcym języku. Można próbować oglądać bajki obcojęzyczne oraz korzystać ze specjalnych programów komputerowych. Do wyboru mamy również książeczki do wczesnej nauki języka, zwykle angielskiego oraz specjalne karty, które na jednej stronie zawierają słówka w języku polskim, a na odwrocie – ich odpowiedniki w języku obcym.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Przyjęcie dla najmniejszych – uroczystość chrztu świętego
▪ ▪ ▪
3847
25.07.2016
Wielkimi krokami zbliża się ważna uroczystość w Waszej rodzinie? Chrzest święty to wyjątkowe przeżycie zarówno dla dziecka, jak i jego rodziców, dziadków i chrzestnych. To magiczny dzień,...
Dziecko przed telewizorem – czy to mu szkodzi?
▪ ▪ ▪
2654
12.10.2016
Z różnych stron dobiegają nas głosy, że telewizja ogłupia i szkodzi. Jest jednak wielu zwolenników tej formy rozrywki, którzy są innego zdania. Uważają, że programy puszczane w poszczególnych...
Sposób na produkty mleczne dla najmłodszych
▪ ▪ ▪
2264
24.02.2017
Produkty mleczne to niezwykle ważna pozycja w diecie niemowląt i małych dzieci. Trzeba jednak dobrze rozważyć ich wybór tak, by do najważniejszego na świecie brzuszka trafiały tylko te dla niego...
Czego uczą nas bajki?
▪ ▪ ▪
14108
24.04.2015
Poszerzają wiedzę, pobudzają umysł dziecka, rozwijają dziecięcą fantazję, kształtują postawy moralne, rozwijają pamięć i koncentrację. Każde dziecko uwielbia bajki i bierze przykład z ich...
O czym nie możesz zapomnieć podczas planowania ciąży
▪ ▪ ▪
2923
05.11.2014
Wiele kobiet przy planowaniu ciąży skupia się przede wszystkim na aspektach zdrowotnych, wykonaniu niezbędnych badań hormonalnych, morfologii krwi czy rozmowie z partnerem na temat przyszłości finansowej....
Śniegowe zabawy z dziećmi
▪ ▪ ▪
3074
08.01.2016
Mamy styczeń. Zima w pełni. Śniegu przybywa i mamy nadzieję, że będzie go w bród. Dorośli nie są szczęśliwi, bo trzeba odśnieżać, nigdzie nie można zaparkować, a i z przejazdem wieloma...