4611
Dzieci i nauka języków obcych

Kiedy zacząć? Gdy maleństwo ma kilka miesięcy czy raczej poczekać do drugiego, trzeciego roku życia? Uczyć jednocześnie z językiem polskim czy lepiej jest skupić się najpierw na języku ojczystym? To, że nauka języka obcego jest w dzisiejszych czasach konieczna, nie ma wątpliwości. Dylematy wynikają z edukacji tych bardzo maleńkich dzieci. I bardzo ważne pytanie - jak uczyć, żeby nauczyć z sukcesem?
Helen Doron, lingwistka, autorka popularnej dziś metody, w program nauczania języka obcego włączyła już 3-miesięczne niemowlęta! Doron utrzymuje, że nie sprawia to maleństwom żadnego problemu. Najlepiej jest wplatać obce słówka w codzienne czynności, np. podczas zabawy (lalka – „doll”) czy podczas powitania – „hello”. Wielu ekspertów uważa jednak, że lepsze efekty przynosi „zanurzenie w języku” czy „kąpiel językowa”. Malec słyszy wtedy w języku obcym nie pojedyncze słowa, a całe wypowiedzi. Przeznaczamy na to mniej więcej 1/3 aktywności dziecka. Mówimy, ale nie tłumaczymy. Trudno jest oczekiwać od rodziców biegłego władania językiem obcym. Warto wtedy rozważyć udział dziecka w zajęciach zorganizowanych. Dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia z native speakerem. Wszystko ma służyć tzw. osłuchaniu się z językiem. Szkrab poznaje brzmienie i niektóre słówka.
Jeśli nie zdecydujemy się na naukę języka obcego w ciągu trzech pierwszych lat życia, z ofertą spotkamy się na pewno w przedszkolu. Musimy jednak przyznać szczerze, że nauka w przedszkolach jest niewystarczająca. W przedszkolach państwowych mówimy o jednych zajęciach około półgodzinnych, z udziałem ponad dwadzieściorga dzieci. Do tego dochodzą choroby i liczne nieobecności, przez co kontakt z językiem obcym staje się bardzo ograniczony. Sytuacja trochę lepiej przedstawia się w przedszkolach prywatnych, gdzie nauka języka obcego odbywa się zwykle dwa razy w tygodniu. Tymczasem świetne efekty daje regularna nauka, nawet codzienna (około 30-minutowa).
Najważniejsze jest jednak, żeby nie popadać w zbytnią przesadę. Nauka ma być przyjemna, słówka powinny być wprowadzane jakby przy okazji, a nie przez wkuwanie. Świetną drogą jest nauka przez zabawę.
W domu warto jest słuchać piosenek dla dzieci w obcym języku. Można próbować oglądać bajki obcojęzyczne oraz korzystać ze specjalnych programów komputerowych. Do wyboru mamy również książeczki do wczesnej nauki języka, zwykle angielskiego oraz specjalne karty, które na jednej stronie zawierają słówka w języku polskim, a na odwrocie – ich odpowiedniki w języku obcym.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Niejeden pierwszy raz – czyli poprawny rozwój niemowlaka
▪ ▪ ▪
4396
08.04.2015
Małe dzieci to nieustające źródło radości. Każdy dzień jest dla „świeżej” rodziny przygodą życia. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy krok, jest wiele pierwszych razów, które...
Jak wybrać rowerek trójkołowy biegowy dla dziecka?
▪ ▪ ▪
2517
18.08.2022
Rowerek trójkołowy biegowy pozwoli Ci na kontrolę nauki jazdy Twojego dziecka. Jest świetną alternatywą do wózka spacerowego. Możesz zapomnieć o relikcie przeszłości jakim jest drewniany rowerek...
Rodzinnie i tanio: 5 zagranicznych miast, które warto zwiedzić!
▪ ▪ ▪
2984
29.11.2016
Czy tanie podróżowanie z całą rodziną jest możliwe? Zdecydowanie tak! W Budapeszcie możesz znaleźć nocleg już od 20 złotych, a w Czechach zjesz pyszną czekoladę za niecałe 4 złote. Zobacz,...
Kiedy w mieszkaniu nie mieści się pies i kot, postaw na małego gryzonia
▪ ▪ ▪
5340
29.02.2016
Dziecko wierci Ci przysłowiową dziurę w brzuchu, bo bardzo chce mieć zwierzątko? Z jednej strony chciałabyś mu nieba przychylić, jednak wiesz jakie macie warunki mieszkaniowe i że niekoniecznie...
Pokój w stylu księżniczki
▪ ▪ ▪
3539
11.09.2015
Urządzanie pokoju dla dziewczynki to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza, gdy cel jest jeden i dość jasno określony – córka chce się czuć jak księżniczka, a pokój ma być jej królestwem. I to dosłownie....
Wypadki w trakcie WF - kiedy można ubiegać się o odszkodowanie?
▪ ▪ ▪
5893
30.03.2016
Wypadek w placówce oświatowej to poważna sprawa – cierpi zarówno mały poszkodowany i jego rodzice, jak i nauczyciele oraz dyrekcja. Czasem wystarczy chwila nieuwagi podczas lekcji wychowania fizycznego...