4543
Dzieci i nauka języków obcych

Kiedy zacząć? Gdy maleństwo ma kilka miesięcy czy raczej poczekać do drugiego, trzeciego roku życia? Uczyć jednocześnie z językiem polskim czy lepiej jest skupić się najpierw na języku ojczystym? To, że nauka języka obcego jest w dzisiejszych czasach konieczna, nie ma wątpliwości. Dylematy wynikają z edukacji tych bardzo maleńkich dzieci. I bardzo ważne pytanie - jak uczyć, żeby nauczyć z sukcesem?
Helen Doron, lingwistka, autorka popularnej dziś metody, w program nauczania języka obcego włączyła już 3-miesięczne niemowlęta! Doron utrzymuje, że nie sprawia to maleństwom żadnego problemu. Najlepiej jest wplatać obce słówka w codzienne czynności, np. podczas zabawy (lalka – „doll”) czy podczas powitania – „hello”. Wielu ekspertów uważa jednak, że lepsze efekty przynosi „zanurzenie w języku” czy „kąpiel językowa”. Malec słyszy wtedy w języku obcym nie pojedyncze słowa, a całe wypowiedzi. Przeznaczamy na to mniej więcej 1/3 aktywności dziecka. Mówimy, ale nie tłumaczymy. Trudno jest oczekiwać od rodziców biegłego władania językiem obcym. Warto wtedy rozważyć udział dziecka w zajęciach zorganizowanych. Dużym zainteresowaniem cieszą się zajęcia z native speakerem. Wszystko ma służyć tzw. osłuchaniu się z językiem. Szkrab poznaje brzmienie i niektóre słówka.
Jeśli nie zdecydujemy się na naukę języka obcego w ciągu trzech pierwszych lat życia, z ofertą spotkamy się na pewno w przedszkolu. Musimy jednak przyznać szczerze, że nauka w przedszkolach jest niewystarczająca. W przedszkolach państwowych mówimy o jednych zajęciach około półgodzinnych, z udziałem ponad dwadzieściorga dzieci. Do tego dochodzą choroby i liczne nieobecności, przez co kontakt z językiem obcym staje się bardzo ograniczony. Sytuacja trochę lepiej przedstawia się w przedszkolach prywatnych, gdzie nauka języka obcego odbywa się zwykle dwa razy w tygodniu. Tymczasem świetne efekty daje regularna nauka, nawet codzienna (około 30-minutowa).
Najważniejsze jest jednak, żeby nie popadać w zbytnią przesadę. Nauka ma być przyjemna, słówka powinny być wprowadzane jakby przy okazji, a nie przez wkuwanie. Świetną drogą jest nauka przez zabawę.
W domu warto jest słuchać piosenek dla dzieci w obcym języku. Można próbować oglądać bajki obcojęzyczne oraz korzystać ze specjalnych programów komputerowych. Do wyboru mamy również książeczki do wczesnej nauki języka, zwykle angielskiego oraz specjalne karty, które na jednej stronie zawierają słówka w języku polskim, a na odwrocie – ich odpowiedniki w języku obcym.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Jak zorganizować urodziny, które zachwycą każde dziecko? Poradnik dla rodziców
▪ ▪ ▪
3760
13.11.2017
Przygotowanie kinderbalu wymaga od rodziców nie tylko czasu, pieniędzy, ale także kreatywności. Bez względu na to, czy wynajmiemy salę, czy zorganizujemy bal w domu trzeba pamiętać o kilku szczegółach,...
Na jaki kolor pomalować pokój dla nastolatka?
▪ ▪ ▪
5844
01.04.2015
Każdy rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że nastolatkowie to indywidualiści chodzący własnymi drogami. Przestrzeń wokół nich musi więc odzwierciedlać ich buntowniczy charakter. Przemalowując...
Przeprowadzka – jak oswoić dziecko ze zmianami
▪ ▪ ▪
3093
02.12.2014
Dzieciom nie tak łatwo jest przystosować się do zmian, jakby to mogło się nam wydawać. Mają swoje ulubione miejsca, do których z radością powracają. Przedszkolaki zdążyły się już zaadoptować...
Nasz maluch poznaje świat
▪ ▪ ▪
3399
08.10.2015
Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień nasze dziecko staje się baczniejszym obserwatorem. Już w drugim miesiącu chętnie naśladuje mimikę twarzy, gesty, ruchy i dźwięki otaczających je osób....
Rok w domu, czyli urlop macierzyński
▪ ▪ ▪
3201
14.07.2015
Wychowanie maleństwa to piękna przygoda, ale i liczne obowiązki. Więź między rodzicami i dzieckiem budowana jest od samego początku. Dlatego miło jest spędzić pierwszy rok maluszka nie martwiąc...
Ile powinno wynosić kieszonkowe?
▪ ▪ ▪
3174
09.04.2016
Wypowiedź: dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięca, ekspert programu edukacji finansowej dzieci „Cha-Ching”.