3972
Matkozaury w miejscach publicznych

Sytuacja matek w Polsce bywa różna. Była już nagonka na te, które wybrały karmienie piersią w miejscach publicznych, teraz przyszedł czas na przewijanie. Skąd biorą się te problemy i kim są matkozaury?
Wszyscy podziwiają maleństwo, jakie ono piękne, a jaki uśmiech po mamusi i nosek po tatusiu. Zachwytom nie ma końca? Kończą się one z chwilą, gdy malec czegoś potrzebuje. Osoby, które nie mają swoich dzieci wielokrotnie nie potrafią zrozumieć jak wygląda sytuacja młodych rodziców. Często są skazani na radzenie sobie w ekstremalnych warunkach, bo przecież dziecko nie może czekać. Niejednokrotnie zdarza się, że pociecha zacznie swój płaczliwy repertuar w niedogodnym momencie. Podziwiamy słodycz dziecka wówczas, gdy jest spokojne, najedzone i najlepiej śpiące. Oczarowanie zbliża się do mety, gdy tylko niemowlę czegoś potrzebuje. Drobne rozczarowanie pojawia się już z chwilą głodu. Powszechnie wiadomo, że niepotrafiące jeszcze mówić noworodki komunikują się poprzez płacz. Nic więc dziwnego, że w ten sam sposób informują rodziców o pustym brzuszku. Co ma zrobić mama, kiedy spaceruje w parku, a pociecha jest głodna?
Okazuje się, że temat karmienia piersią w miejscach publicznych wciąż nie jest jeszcze dostatecznie przegadany. Kobiety nierzadko mają trudne zadanie do wykonania. Czekanie z posiłkiem wzmaga jedynie frustrację i głód malucha. Gdy zaś chodzi o przeciwników, to czasami nachodzi mnie refleksja skąd oni się biorą, czy też mają dzieci. Śmiem twierdzić, iż większość z nich nie wychowuje potomków i nie ma pojęcia, jak twardy orzech do zgryzienia stoi przed młodymi rodzicami. Internetowi hejterzy z pewnością zupełnie inaczej zachowaliby się w prawdziwym życiu. Niestety ta nagonka w sieci z czasem przenosi się także do przestrzeni publicznej. Naprzeciw potrzebom młodych matek wychodzi wiele inicjatyw. Przykładem mogą być kawiarnie, w których znajdziemy informacje o tym, że tutaj bez problemu nakarmisz swoje dziecko. Różne fundacje i kluby mam walczą o prawa matek do właściwego traktowania potrzeb ich dzieci, bo przecież karmienie dziecka nie powinno być tematem tabu. Takie tabu do niczego dobrego nie prowadzi, bo przecież maleńcy obywatele byli, są i zawsze będą. Jedni urosną, ale na ich miejsce przybędą następni, a ich mamy będą musiały zmierzyć się z tymi samymi dylematami. Zupełnie nie rozumiem w czym problem, gdy kobieta usiądzie na ławce, zasłoni pierś pieluszką i nakarmi dziecko. Karmienie piersią to sprawa osobista i nie trzeba się z tym afiszować.
Nastoletni pseudokibice
▪ ▪ ▪
3081
30.11.2015
Wśród wielu problemów, z jakimi dorośli muszą zmierzyć się w nastoletnim świecie, są zachowania pseudokibiców. Pseudokibic, określeniem wykreowany przez współczesne media, jest zamiennie nazywany...
Specjalistyczna Pielęgnacja do wszystkich rodzajów skóry
▪ ▪ ▪
3007
03.03.2015
W laboratoriach marki evrēe® opracowano NOWOŚĆ – modelujący olejek do ciała SUPER SLIM do wszystkich rodzajów skóry. Dzięki formule opartej na aktywnych olejkach oraz ekstraktach algowych, olejek...
Konik na biegunach - idealny prezent dla dziecka
▪ ▪ ▪
3367
12.12.2016
Konik na biegunach to jedna z najbardziej uniwersalnych i lubianych przez dzieci zabawek, która nie straciła na swojej popularności przez wieki. Ta wystrugana z drewna, postawiona na biegunach zabawka...
Wzmacniamy młodą mamę
▪ ▪ ▪
3074
07.07.2014
Każda młoda mama zasługuje na miano bohatera. Przez dziewięć miesięcy nosiła pod maluszka, potem przeszła przez ból porodu i mimo że sama chciałaby wziąć urlop i porządnie wypocząć, opiekuje...
Nierozerwalna więź z dzieckiem – jak ją zbudować?
▪ ▪ ▪
2402
22.01.2018
Bycie rodzicem to zadanie niezwykle odpowiedzialne. Wychowanie malucha na dobrego i mądrego człowieka, który będzie potrafił prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie, jest sztuką. Znamy sposób,...
Dlaczego ciąże mnogie to tzw. ciąże patologiczne?
▪ ▪ ▪
3483
05.11.2014
W samej Warszawie w latach 1988 – 2008 odbyło się niemal 1200 porodów ciąż mnogich. W ostatnich trzech latach aż 5% ciąż kończyło się więcej niż jednym dzieckiem. Z jednej strony to mały...