3328
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Operacje plastyczne u dzieci – kaprys czy konieczność?
▪ ▪ ▪
2980
16.06.2016
Operacja plastyczna u dziecka? „Fanaberia”, „niebezpieczna moda”, „chwilowe widzimisię” – takie komentarze na ten temat można usłyszeć bardzo często. Czy rzeczywiście tego rodzaju zabiegi...
Butelka z podgrzewaczem - idealna na spacer z dzieckiem
▪ ▪ ▪
4389
22.05.2017
Spacery z małym dzieckiem zawsze są wyzwaniem dla mamy, nie tylko ze względu na konieczność odpowiedniego ubioru, ale też ze względu na konieczność podania dziecku ciepłego mleka. Mamy, które...
Badania profilaktyczne ochroną dla zdrowia i rodziny
▪ ▪ ▪
3136
24.11.2015
Jak wynika z badań CBOS, hierarchia wartości i norm cenionych przez Polaków jest niezmienna. Wg 82% respondentów najważniejsze jest szczęście rodzinne, a także zdrowie, co potwierdza 74% ankietowanych1....
Najczęstsze błędy w żywieniu dzieci - popełniasz je?
▪ ▪ ▪
4221
12.05.2016
Prawidłowo kształtowane nawyki żywieniowe już od pierwszych lat życia dziecka to kluczowy warunek zdrowia w przyszłości. Odpowiednia masa ciała, dobrze zbilansowana dieta dostarczająca wszystkich...
Witaminowy przysmak
▪ ▪ ▪
2810
29.09.2015
Dzieci uwielbiają łakocie! Żaden malec nie odmówi słodkiej przekąski, czy kolorowego lizaka!
Kleszcze i borelioza - wszystko, co musisz wiedzieć
▪ ▪ ▪
3238
16.08.2016
W naszym kraju z roku na rok rośnie liczba osób, u których diagnozuje się choroby związane z ugryzieniem kleszcza. Te niepozorne owady przenoszą bowiem mnóstwo groźnych dla człowieka drobnoustrojów,...