3295
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Karny jeżyk, time out, kąt - jak zamiast wychowywać krzywdzisz dziecko.
▪ ▪ ▪
4022
06.08.2015
Od kilku lat znana przez niemal wszystkich metoda wychowawcza, zwana karnym jeżykiem okazuje się mieć bardzo szkodliwy wpływ na dziecko i nie rozwiązywać problemów a jedynie je zmienia.
Obudź w dziecku odporność na wiosnę!
▪ ▪ ▪
2867
30.04.2015
Przesilenie wiosenne sprzyja zachorowaniom u dzieci. Nietrudno teraz o wyziębienie lub przegrzanie młodego organizmu. Zakatarzony nosek, ciągłe kichanie, ból gardła, podwyższona temperatura to jedne...
Kurczak korzenny na Boże Narodzenie z mandarynkami
▪ ▪ ▪
2797
14.12.2015
Zbliżające się święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, również ze względu na kulinarne tradycje. Niepowtarzalne smaki, na które czekamy przez cały rok i kuszące aromaty wypełniające...
Nowoczesne technologie sprzymierzeńcem wspomagającym rozwój widzenia”
▪ ▪ ▪
3091
26.08.2015
24 września 2015 roku w Katowicach w Oku Miasta o godzinie 16:30 rozpocznie się konferencja pod tytułem „Nowoczesne technologie sprzymierzeńcem wspomagającym rozwój widzenia”.
Likwidacja gimnazjów – co to oznacza dla uczniów i nauczycieli?
▪ ▪ ▪
2709
14.01.2017
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o reformie edukacji, co oznacza, ze gimnazja w Polsce zostaną zlikwidowane. Wiąże się to także z powrotem do ośmioletnich szkół podstawowych,...
Przydatne gadżety dla każdej młodej mamy
▪ ▪ ▪
4131
03.05.2015
Opieka nad dzieckiem nie jest prostym zadaniem, trzeba mieć oczy na około głowy, wykonywać przynajmniej trzy rzeczy na raz i, i tak zawsze zabraknie nam czasu. Czas na sen jest zdecydowanie luksusem,...