Zgłoś pomysł lub błąd
FB
zaloguj się
utwórz konto

1644

Dodano: 07.07.2014

Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.

Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.

Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?

Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.

Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.

W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.

pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.

Zobacz także:
Wakacje w ciąży Wakacje w ciąży

▪ ▪ ▪

1174

17.06.2015

Wakacje już za moment, twój brzuch pięknie się zaokrąglił i zaczynasz się zastanawiać czy twoje wakacyjne plany wypalą. Wcześniej niekoniecznie się zastanawiałaś nad tym, że niektórych rzeczy...

Dieta w ciąży Dieta w ciąży

▪ ▪ ▪

1566

08.09.2014

Właściwe odżywianie podczas ciąży jest ważne, ale nie może być źródłem stresu. Jedzenie powinno być przyjemnością. Wtedy organizm lepiej wszystko trawi i przyswaja.

Pozytywne strony dysleksji Pozytywne strony dysleksji

▪ ▪ ▪

1533

24.09.2016

Dysleksja to trudności w nauce czytania i pisania przy stosowaniu standardowych metod nauczania w sprzyjających warunkach. Uczniowie, którzy posiadają opinię orzekającą to zaburzenie, często czują...

Te okropne pasożyty Te okropne pasożyty

▪ ▪ ▪

890

06.09.2017

Owsiki, wszy, glista… Słysząc o nich, trudno się nie wzdrygnąć. Większość rodziców nie chce nawet myśleć o tym, że ich dziecko może mieć jakiegoś pasożyta. Tymczasem wśród kilkulatków...

Wizyta z nastolatką u ginekologa Wizyta z nastolatką u ginekologa

▪ ▪ ▪

1983

13.10.2015

Pierwsza wizyta z córką u ginekologa często jest wymuszona dolegliwościami zdrowotnymi. Gdy dzieje się coś niepokojącego, nie ma wątpliwości, że po prostu trzeba iść. Większe wątpliwości...

Cykl ZDROWIE: Opieka nad dzieckiem podczas kapryśnej pogody Cykl ZDROWIE: Opieka nad dzieckiem podczas kapryśnej pogody

▪ ▪ ▪

1175

14.05.2016

Trudne warunki atmosferyczne nie sprzyjają ani zdrowym, ani tym bardziej przeziębionym maluchom. Ludzki organizm najbardziej niekorzystnie odbiera wysokie temperatury i parną pogodę. W centrach największych...

Akceptuję, nie pokazuj więcej

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.