3268
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Rozwój rocznego dziecka – coraz większa samodzielność
▪ ▪ ▪
3898
07.06.2016
Kiedy zbliżają się pierwsze urodziny Twojego dziecka, z pewnością dziwi Cię tak szybki upływ czasu oraz to, ile Twój maluch już potrafi. Rzeczywiście, lista umiejętności rocznego dziecka oraz...
Nauka wzywania pomocy
▪ ▪ ▪
4926
11.12.2015
Znajomość alarmowych numerów telefonu to wiedza, która może uratować życie Tobie i Twojemu dziecku. Ważna jest nie tylko umiejętność telefonowania na policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe,...
Dlaczego zimą warto wychodzić z dzieckiem na spacer?
▪ ▪ ▪
2418
08.02.2017
Gdy za oknem mroźno, szaro i ponuro, większość rodziców wzdryga się na samą myśl o przechadzkach. Tymczasem zimowe spacery są doskonałą inwestycją w zdrowie malucha. Dlaczego?
Dziecko jąkające się
▪ ▪ ▪
3168
06.11.2015
Jąkanie się jest nie tylko zaburzeniem logopedycznym, ale ma też silne znamiona emocjonalne. Jąkanie wpływa na całą jakość życia, przede wszystkim na kontakty z najbliższym otoczeniem. Trzeba...
6 największych zagrożeń na wakacjach z dzieckiem
▪ ▪ ▪
3503
11.08.2016
Wakacje to czas wspaniałego wypoczynku w promieniach słońca. Laba sprzyja rozluźnieniu. Niestety, latem kilkukrotnie wzrasta ryzyko nagłych drobnych i większych wypadków. Warto być przygotowanym...
Jak uniknąć alergii?
▪ ▪ ▪
3108
07.01.2015
Z problemem alergii skórnej boryka się coraz więcej niemowląt. Zwykle ma ona postać kontaktowego zapalenia skóry, do którego dochodzi, gdy skóra malucha styka się z alergenem. Szczęśliwie istnieją...