3499
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Zdrowe i pyszne drugie śniadanie
▪ ▪ ▪
3147
07.09.2016
Co dać dziecku na drugie śniadanie do szkoły? To pytanie spędza sen z powiek niejednemu rodzicowi. Szczególnie, kiedy mamy do czynienia z typowym niejadkiem, a z każdym kolejnym dniem zaczyna nam...
Książki religijne dla dzieci - nasze propozycje!
▪ ▪ ▪
3190
29.07.2019
Jakie książki religijne na prezent dla dzieci sprawdzą się najlepiej? Mnogość dostępnych na rynku pozycji sprawia, że każdy znajdzie tutaj coś da siebie. Oto polecane książki religijne.
Zabawy, które rozwijają dziecko
▪ ▪ ▪
3034
25.08.2016
Każdy rodzic chce, aby jego pociecha była możliwie jak najzdolniejsza. Wielu z nich próbuje edukować maluchy, kiedy są jeszcze bardzo małe. Z tego powodu nauka powinna mieć formę zabawy. Nabywanie...
Termobutelka, która rośnie razem z dzieckiem
▪ ▪ ▪
3087
08.12.2016
Podróżowanie z dzieckiem zawsze jest wyzwaniem. Cała logistyka związana z przygotowaniem ekwipunku: pieluch, chusteczek, zabawek, odpowiednich porcji mleka, butelek, smoczków może doprowadzić do...
Wady postawy
▪ ▪ ▪
5525
12.07.2015
Krzywy kręgosłup, garb, płaskostopie...to tylko nieliczne z wad, jakie występują u dzieci. Jednak bez obaw, jeśli wcześnie je zauważymy i zaczniemy leczyć możemy całkowicie je wyeliminować....
Co przyszła mama powinna zabrać ze sobą do szpitala?
▪ ▪ ▪
2529
07.10.2017
Pakowanie torby do szpitala to temat na wielu forach internetowych. Listy rzeczy różnią się od siebie, jednak jest kilka przedmiotów, na które warto zwrócić większa uwagę.