3203
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Oranżada - pyszny napój na naturalnej wodzie mineralnej
▪ ▪ ▪
2551
26.06.2017
BEZ SŁODZIKÓW I KONSERWANTÓW !
Słodka, kolorowa i z bąbelkami. Taka jest nowa Oranżada!!! Wspomnienie szczęśliwego dzieciństwa, dobra zabawa i pyszny landrynkowy smak napoju. Wszystko to...
Matkozaury w miejscach publicznych
▪ ▪ ▪
3766
07.09.2015
Sytuacja matek w Polsce bywa różna. Była już nagonka na te, które wybrały karmienie piersią w miejscach publicznych, teraz przyszedł czas na przewijanie. Skąd biorą się te problemy i kim są...
Spacer z dzieckiem - jak przygotować się do niego w chłodne dni?
▪ ▪ ▪
2441
23.10.2016
Zima to ciężki okres dla mamy i dziecka. Zimno, szaro, nieprzyjemnie. Najlepiej siedzieć w domu i nie wystawiać nosa zza koca…. Takie właśnie myśli przychodzą Ci do głowy, gdy patrzysz w kalendarz...
Jak skutecznie walczyć z infekcjami?
▪ ▪ ▪
3159
09.12.2015
Wraz z nadejściem jesieni za oknem robi się zimniej, wieje silny wiatr i często pada deszcz. Wszystko to sprawia, że znacząco wzrasta ryzyko pojawienia się infekcji układu oddechowego u dzieci....
ABC dokarmiania malucha z butelki
▪ ▪ ▪
3181
04.10.2016
Prawdopodobnie największym marzeniem świeżo upieczonych rodziców - po wyjściu ze szpitala – jest by dziecko rozwijało się zdrowo. Tymczasem jednym z pierwszych problemów zdrowotnych malucha mogą...
Jak zatrzymać dziecko na świeżym powietrzu?
▪ ▪ ▪
2415
15.08.2017
Coraz częściej, nawet dla bardzo małych dzieci, dobra zabawa oznacza tę odbywającą się w wirtualnym świecie. Niestety w większości wypadków oznacza to jeszcze mniej czasu poświęcanego na aktywność...