3336
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach

Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie” jest wypowiadane coraz częściej, co początkowo może wydawać się nawet zabawne. Sytuacja staje się jednak napięta, gdy dziecko buntuje się niemal przy każdej okazji, uruchamiając przy tym pokłady negatywnych emocji.
Dlaczego w ogóle tak małe szkarby buntują się? Wszystko bierze się z tego, że dwuletnie dziecko, a nawet już mniejsze, uświadamia sobie, że nie stanowi z mamą jedności. To czas, gdy maluch doświadcza swojej indywidualności i coraz częściej chce o różnych rzeczach decydować („ja”, „ja sam”). Jednocześnie narzuca bliskim swoje zdanie, a ich opór wywołuje frustrację. Napady złości są oznaką nieradzenia sobie z negatywnymi odczuciami.
Czasami można odnieść wrażenie, że szczególnie dwulatki walczą o swoje – uparcie obstają przy własnym zdaniu, pomysłach, pragnieniach. Walka z otoczeniem obfituje nieraz w krzyk, złość, płacz. Nasz ukochany maluch potrafi wtedy uderzyć, kopnąć, uszczypnąć. Niezbyt zaskakujący jest widok małego dziecka rzucającego się niemal na ziemię, który usiłuje coś wymusić na opiekunach. Rodzic takiego buntownika jest często bezradny. Ustąpić czy trwać przy swoim? Z pewnością łatwiej jest ustąpić, „dla świętego spokoju”, tylko na jak długo? Do następnego razu? Musimy pamiętać, że dziecko bada granice, sprawdza stanowczość rodzica. Gdy ustępuje, to czemu nie ma udać się wymuszanie przy kolejnej okazji?
Jak więc przetrwać bunt dwulatka? Trzeba spojrzeć na napady złości u malca z trochę innej perspektywy. Nie obrażajmy się, gdy dziecko swoim zachowaniem zawstydzi nas przy innych ludziach. Ono nie kontroluje własnych negatywnych uczuć, nie potrafi sobie z nimi poradzić. Nie jesteśmy w stanie „dogadać się” z rozhisteryzowanym maluchem. Lepiej jest przeczekać jego złość, a dopiero później nawiązywać rozmowę.
Priorytetem jest zachowanie spokoju przez opiekuna, choć nieraz przecież tak trudno jest opanować własne zdenerwowanie. Poirytowany, krzyczący rodzic jeszcze bardziej „nakręca” małego buntownika, przez co wyciszenie przychodzi później. Nasze komunikaty powinny być krótkie i rzeczowe, na przykład „Nie wolno bić, to boli”.
W sklepie nie ustępujmy, w ten sposób najszybciej wyciszymy wymuszanie. Napady złości przyjmujmy ze spokojem, jeszcze nieraz przyjdzie się nam z nimi zmierzyć. W razie potrzeby weźmy malucha na ręce i wyprowadźmy z zatłoczonego miejsca w bardziej wyciszające.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Czy moje dziecko bierze? – młodzież i narkotyki
▪ ▪ ▪
3565
09.04.2015
Nie trzeba być od razu narkomanem, żeby próbować narkotyków. Nie ma też reguły, co do osób, które sięgają po te środki, równie dobrze może być to młodzież z tzw. rodziny patologicznej,...
Mądrze chwal swoje dziecko
▪ ▪ ▪
3852
24.06.2014
Wszyscy rodzice z dumą patrzą, kiedy maluch dopasuje puzzle, zbuduje wieżę z klocków czy zje obiad jak dorosły, sprawnie używając widelca. Ale czy potrafimy to komunikować nie robiąc dziecku...
Terapia dziecięca
▪ ▪ ▪
3211
30.06.2015
Rodziców niepokoi dosłownie wszystko. Albo przynajmniej ma prawo niepokoić, zwłaszcza dziś, gdy świadomość problemów jest wysoka, a niesprawdzone informacje mieszają się z reklamami i docierają...
Jak pozbyć się rozstępów?
▪ ▪ ▪
2878
08.08.2015
Rozstępy to koszmar wielu kobiet. Często powstają niezauważone, przez co trudno jest z nimi walczyć.
Woda mi niestraszna – dziecięcy lęk przed kąpielą
▪ ▪ ▪
3336
07.07.2014
Cudownie jest, gdy dziecko lubi się kąpać. Kąpać się trzeba, więc jeśli maluch czerpie z tego radość, zyskują też rodzice – przede wszystkim spokój. Nikt nie ma ochoty nakłaniać szkraba...
Wakacje z niemowlęciem: jak przygotować się do wyjazdu z dzieckiem za granicę?
▪ ▪ ▪
2170
02.05.2018
Wakacje zbliżają się wielkimi krokami. To dobry czas, żeby zacząć planować, gdzie i kiedy wybrać się na letni odpoczynek. Przygotowywanie i organizacja takiego wyjazdu, to jedna z przyjemniejszych...