4027
Spanie z dzieckiem – forma bliskości czy zagrożenie dla malucha?

Dzielenie łóżka z dzieckiem znane jako co-sleeping zbudza wiele kontrowersji. Spanie razem z niemowlęciem ma niemal tylu zwolenników, co zdecydowanych przeciwników. Niektórzy pedagodzy otwarcie krytykują tę koncepcję, inni zaś uważają ją za nieodłączny element rodzicielstwa. Czy co-sleeping faktycznie prowadzi do odebrania malcowi niezależności? Czy przesadą jest stwierdzenie, że wspólny sen stanowi zagrożenie dla życia dziecka?
Rozstrzygnięcie kwestii miejsca do spania dla noworodka wydaje się proste tylko na pierwszy rzut oka. Wielu rodziców tuż po narodzinach malca staje przed poważnym dylematem. Opiekunowie rozważają, czy ich pociecha powinna spać we własnym łóżku, czy też w sypialni razem z mamą i tatą. Oba z możliwych wariantów mają swoich entuzjastów, chociaż ostatnimi czasy grono zwolenników współspania rośnie w siłę. Wbrew pozorom idea co-sleeping znana jest ludzkości od setek lat. Dawniej konieczność spania z dzieckiem podyktowana była czynnikami ekonomicznymi i zdrowotnymi. Niezamożne rodziny nie mogły sobie pozwolić na zakup osobnego łóżeczka dla nowonarodzonego domownika lub też nie miały możliwości całodobowego ogrzewania swojego domostwa. Nie w każdym mieszkaniu było też miejsce na dodatkowy mebel. Współcześni rodzice przywykli już do dziecięcych łóżeczek, dlatego zwyczaj spania wspólnie z niemowlęciem może wydawać się nowatorski.
Nie trzeba nikogo przekonywać o tym, że spokojny sen oznacza zadowolone dziecko. Propagatorzy co-sleepingu nazywają siebie zwolennikami rodzicielstwa bliskości, wymieniając wiele korzyści wynikających ze spania w jednej sypialni razem z pociechą. Niezaprzeczalną zaletą jest luksus karmienia piersią na żądanie dziecka. W praktyce oznacza to, że mama może podać malcowi pierś gdy ten zacznie płakać, a po chwili oboje mogą ponownie usnąć. Bez wątpienia dzieci uspokajają się i szybciej zasypiają czując bliskość opiekuna.
Wady wzroku u dzieci
▪ ▪ ▪
3222
28.08.2015
Coraz więcej małych dzieci nosi okulary. Zdarza się, że już nawet niemowlaki dołączają do grona okularników. Można ich spotkać niemalże wszędzie – na spacerach, w żłobkach i w przedszkolach.
Mój pierwszy samochodzik
▪ ▪ ▪
3551
03.09.2015
Wybór pierwszej zabawki dla syna to ważny i wzruszający moment. Co kupić bobasowi? Oczywiście, samochodzik! Byle nie pierwszy lepszy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to, czym bawi się pociecha,...
Zabiegana mama i zakupy spożywcze dla dziecka
▪ ▪ ▪
4234
15.03.2017
Często rodzice wychodzą z założenia, że aby jedzenie dla ich dziecka było zdrowe, pożywne, pozbawione chemii i konserwantów, muszą je kupować w niebotycznie drogich sklepach ekologicznych. Okazuje...
Wady zgryzu
▪ ▪ ▪
4555
31.08.2015
Próchnica, krzywe zęby, problemy z higieną jamy ustnej to tylko niektóre problemy, które są zmorą rodziców. Maluchy nie chcą myć zębów, a ssanie kciuka staje się uciążliwe. To dobry czas...
Depresja u dzieci i nastolatków
▪ ▪ ▪
3764
11.07.2015
Depresja nie kojarz nam się z zagrożeniem obejmującym dzieci i młodzież. Jednak pomimo często widoku uśmiechniętych buzi na depresje choruje coraz więcej nastolatków. Nieleczona może mieć tragiczne...
Jestem „Znajomym” i jestem Rodzicem!
▪ ▪ ▪
3606
30.04.2015
Facebook to źródło wielu informacji, nic więc dziwnego w tym, że rodzice chętnie z nich korzystają. W dobie social media, każdy posiada przynajmniej jedno konto na portali społecznściowym, gdzie...