3430
Nikt mnie nie lubi – pomagamy dziecku wzbudzić sympatię innych

Dojrzewanie jest czasem bardzo trudnym emocjonalnie. Nastolatek chciałby znaleźć akceptację grupy, jej uznanie, więc tym bardziej może czuć się odosobniony. Często młodym ludziom jedynie wydaje się, ze inni ich nie lubią. Czasami jednak problem jest poważny i dojrzewającemu dziecku trzeba pomóc.
Każdy z nas potrzebuje akceptacji grupy. Wynika to z potrzeby przynależności, a nastolatek odczuwa ją bardzo silnie. Co prawda, niektórzy są indywidualistami i podkreślają, że nie potrzebują niczyjej aprobaty. Pośrednio może wiązać się z tym obawa przed nieakceptacją i odrzuceniem. Niektóre dzieci wręcz łakną przyjaciół. Taka postawa wiąże się z ryzykiem porażki. Rówieśnicy odczuwają wszelki fałsz, nadmierne próby przypodobania się czy udawanie kogoś, kim się nie jest. Ważna rolę pełnią w tym przypadku dorośli. Nastolatek musi mieć przy sobie silnie wspierającą i akceptującą rodzinę. Powinien też wynieść z domu silne poczucie własnej wartości.
Zachęcajmy dojrzewające dziecko, żeby zachowywało się naturalnie. Udawanie bardzo męczy. Uśmiech i życzliwa postawa naprawdę działają cuda i zachęcają innych do kontaktu. Wypracujmy z nastolatkiem przekonanie, że nawiązywanie porozumienia z kolegami i koleżankami wymaga pewnego luzu. Co będzie, to będzie, przecież w końcu gdzieś znajdzie się bratnią duszę. Gdy bardzo czegoś chcemy, często osiągamy odwrotny skutek. Napięcie i podenerwowanie nie sprzyja swobodnej rozmowie. Głos wydaje się być nienaturalny, dziwnie piskliwy lub łamiący się. Uśmiech sprawia wrażenie sztucznego, my sami jesteśmy spostrzegani jako nieautentyczni, a w efekcie całe zabieganie o sympatię innych staje się bardzo męczące. Czasami trzeba po prostu odpuścić, dać sobie spokój z relacjami niedostępnymi w danej chwili. I w tym trzeba nastolatkowi pomóc.
Ważne jest więc dążenie do wypracowania przekonania, że inni mają prawo do nielubienia nas. Nic na siłę. Gdy nastolatek jest wycofany, nieśmiały, zamknięty w sobie, nie musi wkraczać do najbardziej przebojowej grupy. Na pewno znajdzie się rówieśnik równie nieśmiały. Zachęcajmy dziecko do szukania prawdziwych, często jednostkowych przyjaźni. Takie procentują nawet na całe życie. Postarajmy się, będąc rodzicami, spojrzeć bardziej obiektywnie na nasze dojrzewające dziecko. Może jakaś jego cecha wydaje się być dla innych irytująca (np. jest trochę przemądrzałe) lub jakaś właściwość uniemożliwia swobodne funkcjonowanie (np. bardzo odstające uszy, trądzik, ). Jeśli mamy tylko możliwość, warto jest podjąć działania naprawcze.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Poznaj przyczyny występowania biegunek
▪ ▪ ▪
3191
03.03.2017
Biegunka jest gwałtowną reakcją organizmu na zatrucie toksycznymi substancjami. Mówimy o niej, gdy luźny lub płynny stolec jest oddawany więcej niż 3 razy na dzień. Schorzeniu towarzyszyć może...
Dzieci na weselu
▪ ▪ ▪
3274
20.08.2015
Wesele w rodzinie zawsze wiąże się z pytaniem: co robimy z maluchami? Maluchy protestują w ostatniej chwili, są marudne, albo doskonale się bawią. Wszystko jest zależne od dziecka i nieprzewidywalne.
Szkoła w domu
▪ ▪ ▪
2964
26.09.2016
Wraz z początkiem września dla wielu dzieci rozpoczęła się szkoła. Coraz więcej z nich jednak zamiast pakować książki do plecaka, otwiera podręczniki i zostaje w domu. W ostatnim czasie popularność...
Ciąża pozamaciczna
▪ ▪ ▪
3486
09.08.2015
Jest inaczej nazywana ciążą ektopową. Jest to ciąża, która jest umiejscowiona poza macicą. Zapłodnione jajeczko nie jest możliwe do umieszczenia w macicy, przez co taka ciąża jest niemożliwa...
Przegryź to na słodko!
▪ ▪ ▪
3081
06.07.2016
Okres wakacji, to czas, kiedy zwiększa się nasza aktywność nie tylko ta fizyczna, a także towarzyska. Słoneczna pogoda i wyższe temperatury powietrza sprzyjają imprezom na plaży, kinom letnim,...
Wady zgryzu
▪ ▪ ▪
4646
31.08.2015
Próchnica, krzywe zęby, problemy z higieną jamy ustnej to tylko niektóre problemy, które są zmorą rodziców. Maluchy nie chcą myć zębów, a ssanie kciuka staje się uciążliwe. To dobry czas...