3410
Motywowanie dziecka do nauki

Rzadko kiedy dzieci mają wewnętrzną motywację do nauki czy odrabiania lekcji. Ważną rolę pełnimy my, rodzice. Musimy cały czas pobudzać naszych małych uczniów do uczenia się. W domu rodzinnym chęci mogą być naprawdę wzmacniane. Tylko jak to zrobić?
Na motywację składa się wiele czynników. Dzieci wychowujące się w bezpiecznym środowisku, w atmosferze wzajemnej akceptacji mają na pewno lepsze warunki do zdobywania wiedzy. Ważne jest, aby zacząć motywować dzieci już w okresie przedszkolnym, nie czekając na rozpoczęcie nauki w szkole podstawowej lub na pojawienie się pierwszych niepowodzeń i trudności szkolnych. Nauce sprzyja na pewno wydzielone miejsce w pokoju. Biurko, piękna lampka, niezbędne przybory, a jednocześnie nie przypadkowe lecz wszystkie wybrane przez dziecko. Pora odrabiania lekcji powinna być w miarę możliwości stała.
Chcąc motywować dzieci, powinniśmy wiedzieć, jakie czynniki wzmacniają chęci do pracy. Widzimy po sobie, że nam samym łatwiej i chętniej się pracuje, jeśli robimy to, co lubimy i jesteśmy czymś zainteresowani. Zawsze więc powinniśmy pokazywać dzieciom, że to, czego się uczą, potrzebne jest na co dzień. Pokazujmy powiązania między wiedzą książkową a życiową. Rozszerzajmy zainteresowania wspólnymi wycieczkami, sami z entuzjazmem wzbogacajmy naszą wiedzę.
Poza tym przyznajmy szczerze – najlepiej przyswajamy wiedzę taką „w sam raz”, na miarę naszych możliwości. Zbyt trudne zadania zniechęcają nawet do prób radzenia sobie z nimi. Poprośmy więc dziecko o powiedzenie, co zrozumiało z polecenia w zadaniu. Stawiajmy pytania dodatkowe, jeśli istnieje taka potrzeba. I zawsze trzymajmy się zasady, że nie odrabiamy lekcji za dziecko. Ono zaczyna, próbuje, my wkraczamy, gdy napotyka na rzeczywistą trudność lub gdy mamy sprawdzić wykonanie ćwiczenia. Niestety nieraz nasza cierpliwość zostanie wystawiona na próbę. Motywowanie dziecka to też częste chwalenie i wzmacnianie poczucia wartości. Doceniamy każdy wysiłek, staranie, nawet jeśli efekt końcowy nie jest zadowalający. Oczywiście, nie chodzi o to, żeby zasypywać ucznia pochwałami. Trzeba też uważać z nagrodami – nie może być tak, że dziecko zaczyna pracować tylko dla tego, co ma obiecane.
Czego jeszcze powinniśmy się wystrzegać? Złości, ciągłego poirytowania, negatywnego podejścia do nauki i niepochlebnych opinii dotyczących nauczycieli czy osoby dziecka, wygórowanych oczekiwań, którym dziecko nie jest w stanie sprostać, a nawet przesadnej kontroli podczas odrabiania lekcji.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Proste zabawy rozwijające pamięć i spostrzegawczość
▪ ▪ ▪
6324
04.01.2016
O tym, że niezawodna pamięć jest na wagę złota, nie trzeba nikogo przekonywać. Spostrzegawczość i umiejętność trwałego zapamiętywania informacji przydaje się nie tylko w szkole, ale również...
Cykl EDUKACJA: Poradnik rodzica gimnazjalisty
▪ ▪ ▪
2507
26.09.2015
W pierwszej klasie gimnazjum uczeń otrzyma darmowe podręczniki dofinansowane z budżetu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Rodzice starszych dzieci będą już musieli zapłacić za zestaw książek i...
Otyłość a płodność: czy waga ma znaczenie?
▪ ▪ ▪
4281
06.12.2017
Otyłość uznawana jest za jedną z chorób cywilizacyjnych. Jak powszechnie wiadomo, jest ona bezpośrednią lub pośrednią przyczyna wielu schorzeń, m.in. cukrzycy, miażdżycy, chorób kręgosłupa...
Gdy niemowlę nie chce spać
▪ ▪ ▪
3017
15.09.2015
O pozytywnej roli snu dla rozwoju malucha nie trzeba przekonywać nikogo. Ponad wszelką wątpliwość udowodniono, że w czasie snu maluchy rosną, zbierają siły na odkrywanie świata, szybko się regenerują....
Ciepły śpiworek dla niemowląt na chłodne dni
▪ ▪ ▪
2383
14.12.2016
Jesień i zima nie oznacza kresu podróży i spacerów z maluszkiem. I tu pojawia się problem każdego rodzica - zapinanie i rozpinanie, ściąganie i ubieranie, przykrywanie i odkrywanie, i sprawdzanie,...
Sposoby na uparciucha
▪ ▪ ▪
4161
11.11.2015
Czasami jest naprawdę trudno, szczególnie gdy śpieszymy się, chcemy coś sprawnie załatwić, a dziecko, jak na złość, upiera się przy swoim. Denerwujemy się, może nawet krzyczymy i… napotykamy...