Zgłoś pomysł lub błąd
FB
zaloguj się
utwórz konto

3481

Dodano: 08.07.2015

Brzdąc w opałach na wakacjach - jak mu pomóc? c.d.

Brzdąc w opałach na wakacjach - jak mu pomóc?

Nawet najczujniejsi rodzice mogą mieć czasem problem z upilnowaniem swojego dziecka. Maluchy mają w sobie bowiem niespożyte pokłady energii i ciekawość świata godną największych odkrywców. Dodatkowo okres wakacyjny sprzyja zabawom na świeżym powietrzu, wędrówkom i podróżom, a wtedy o wypadki szczególnie łatwo. Dlatego razem z ekspertem podpowiadamy, co robić, gdy mamy do czynienia z takim nieszczęśliwym zdarzeniem i jak skutecznie udzielić dziecku pierwszej pomocy.

Zdecydowanie poważniej niż do tych słonecznych powinniśmy podejść do oparzeń tradycyjnych – niestety według statystyk aż 75% z nich dotyczy właśnie dzieci. Jeśli taki wypadek wydarzy się w naszej obecności, jak najszybciej odetnijmy malca od źródła ciepła i zdejmij z niego palące się ubranie. Pamiętajmy jednak, że jeżeli przyklei się ono do skóry, nie wolno odrywać go „na siłę”. – Bardzo ważne jest, by schłodzić oparzone miejsce, najlepiej polewając je wodą o temperaturze około 15-20 stopni Celsjusza. W takich sytuacjach nie należy stosować lodu, ponieważ może on uszkodzić miejsce oparzenia. Co więcej, jeżeli osobie poparzonej będzie zbyt zimno, może u niej wystąpić hipotermia, czyli niebezpieczne obniżenie temperatury ciała – podkreśla dr n. med. Artur Grodzki. Jeśli oparzenie jest poważne, koniecznie zgłośmy się jak najszybciej na izbę przyjęć. Zanim tam trafimy, zabezpieczmy delikatnie poparzoną skórę czystym opatrunkiem lub hydrożelem. Utrzymujmy też stałą temperaturę ciała dziecka i chrońmy przed utratą ciepła.

Minikraksa

Szalona zabawa na podwórku, wspinanie się po drzewach, bieganie, jazda na rowerze – takie harce często kończą się kraksą. Efekty takich wypadków to zwykle niegroźnie stłuczenia, siniaki lub otarcia, jednak czasami zwykły upadek może być przyczyną poważnego urazu. Dlatego kiedy widzimy, że dziecko długo płacze i pokazuje część ciała, która je boli, dokładnie ją obejrzyjmy. Jeśli podejrzewamy, że może to być złamanie, powinniśmy zdjąć z uszkodzonej kończyny malucha zegarek, bransoletki czy inne ozdoby, a następnie ją unieruchomić i niezwłocznie udać się do lekarza. – Jeśli złamanie jest otwarte, pod żadnym pozorem nie wprowadzajmy wystającego odłamu kostnego pod skórę. Ranę możemy delikatnie opatrzyć jałowym opatrunkiem, a następnie natychmiast powinniśmy udać się do szpitala – mówi lek. med. Anna Krysiukiewicz-Fenger, Kierownik Kliniki Pediatrii i Chirurgii Dziecięcej w Szpitalu Medicover. Takie urazy jak złamanie ręki czy nogi to dość częste wypadki wśród dzieci – są one stresujące także dla rodziców, jednak jeśli już się wydarzą, postarajmy się zachować względny spokój, aby dodatkowo nie stresować malucha.

Zobacz także:
Nauka poprzez zabawę, czyli zabawki edukacyjne Nauka poprzez zabawę, czyli zabawki edukacyjne

▪ ▪ ▪

3216

06.10.2015

Pilny uczeń przynoszący do domu piątki i czwórki to duża radość dla każdego rodzica. Zdarza się jednak, że pierwszak niechętnie ćwiczy umiejętność pisania, czytania czy liczenia. Na szczęście...

Pierwsze objawy ciąży Pierwsze objawy ciąży

▪ ▪ ▪

3900

05.11.2014

Pierwsze objawy ciąży bardzo łatwo jest przeoczyć – szczególnie, gdy staramy się o tym nie myśleć (przecież lepiej nie zapeszać!). Dlatego bardzo często są na początku mylone z dolegliwościami...

Niezapomniane urodziny dziecka – pomysły Niezapomniane urodziny dziecka – pomysły

▪ ▪ ▪

3674

26.08.2015

Nie wystarczy tort ze świeczkami, nadmuchane balony i bardziej wystawny obiad. Trzeba czegoś więcej. Oczekują tego goście, sam jubilat i my sami – rodzice stawiamy coraz wyżej poprzeczkę. Jak...

Życie nastolatków na gigancie Życie nastolatków na gigancie

▪ ▪ ▪

3845

09.11.2015

Najłatwiej jest uciec. Od problemów, kłótni, braku zrozumienia, a nawet od nudy. Wszędzie, byle nie w miejscu, które uwiera. W okresie młodzieńczym nie brakuje powodów, by małe problemy przybrały...

Butelce mówimy do widzenia Butelce mówimy do widzenia

▪ ▪ ▪

3326

02.07.2015

Rozstanie z butelką nie jest łatwe i wiąże się z płaczem i sprzeciwem. Nie dość, że takie karmienie jest wygodne dla rodziców, to jeszcze akceptowane przez dzieci. Przywiązują się one do butelki...

Maluszki i ich rodzice polubili kaszki gryczane Nestlé Maluszki i ich rodzice polubili kaszki gryczane Nestlé

▪ ▪ ▪

2565

04.08.2017

Zakończyła się już akcja testowania kaszek gryczanych Nestlé. 94% mam**, które wypróbowały produkty ze swoimi pociechami, stwierdziło, że chętnie poda swojemu dziecku kaszkę gryczaną.

Akceptuję, nie pokazuj więcej

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.