Zgłoś pomysł lub błąd
FB
zaloguj się
utwórz konto

2577

Dodano: 06.09.2017

Te okropne pasożyty

Te okropne pasożyty

Owsiki, wszy, glista… Słysząc o nich, trudno się nie wzdrygnąć. Większość rodziców nie chce nawet myśleć o tym, że ich dziecko może mieć jakiegoś pasożyta. Tymczasem wśród kilkulatków to problem dość częsty – szacuje się, że dotyczy nawet co trzeciego przedszkolaka. Niestety nie zawsze jesteśmy mu w stanie zapobiec. Warto więc nieco lepiej poznać tych małych, ale wyjątkowo uciążliwych wrogów.

Twoje dziecko jest osłabione, skarży się na bóle brzucha albo nie ma apetytu? To może być stres, zatrucie pokarmowe albo… pasożyt. Wśród najmłodszych to problem dość powszechny, bo o zakażenie nietrudno – wystarczy wzięcie do buzi brudnej rączki, zjedzenie nieumytego owocu czy kąpiel w zanieczyszczonej rzece. Jak uwolnić pociechę od małych intruzów i wywoływanych przez nich nieprzyjemnych dolegliwości?

Wiercisz się jakbyś miał…

Owsiki? No właśnie! Choć początkowo owsica bardzo często nie daje żadnych objawów, to z czasem pojawia się u chorego dziecka jeden, za to bardzo charakterystyczny symptom – swędzenie w okolicy odbytu. – Pasożyty te żyją w jelicie, ale wieczorem i nocą wypełzają z niego, by złożyć jaja w fałdach skóry w okolicy odbytu. To z tego powodu świąd wzmaga się właśnie w nocy. W efekcie maluch niespokojnie śpi, nie może się porządnie wyspać, więc w ciągu dnia jest rozkojarzony lub rozdrażniony – mówi dr Beata Longota, pediatra ze Szpitala Medicover. – U części dzieci pojawiają się też nocne moczenia, zgrzytanie zębami, bóle brzucha oraz bladość skóry i sińce pod oczami – dodaje.

Ze względu na swoje niewielkie rozmiary owsiki są zauważalne gołym okiem w stolcu czy na odbycie pociechy tylko wówczas, gdy ich inwazja jest spora (wyglądają jak ruszające się białe niteczki o długości około centymetra). – By mieć pewność, że to właśnie te pasożyty zaatakowały malca, konieczne jest wykonanie badania kału. Jeśli potwierdzi ono nasze podejrzenia, lekarz przepisze odpowiedni lek. Uwaga, będą musieli zażyć go wszyscy domownicy, ponieważ jaja owsików mogły zostać rozniesione po całym domu – podkreśla pediatra dr Beata Longota. Bardzo ważne będzie też rygorystyczne zadbanie o higienę – wypranie w wysokiej temperaturze pościeli, bielizny i ubrań oraz przeprowadzenie w mieszkaniu gruntownych porządków. Walka z tymi pasożytami może potrwać nawet kilka tygodni, bo właśnie tyle potrafią przetrwać ich jaja poza organizmem człowieka. A jeśli chcemy uniknąć zakażenia w przyszłości? Pamiętajmy przede wszystkim o dokładnym myciu rąk, w szczególności po powrocie do domu, a już zwłaszcza przed posiłkami.

Groźne nie banany a… bobry

O lamblii wielu z nas słyszało przy okazji jedzenia bananów – według obiegowej opinii bytują one w końcówkach właśnie tego owocu. To dobry moment, by ten mit obalić, bo do zachorowania dochodzi w zupełnie inny sposób. Do naszego przewodu pokarmowego możemy wprowadzić te pasożyty opłukując twarz czy ręce w rzece, w której żyją zakażone bobry. Potencjalnym źródłem choroby są też po prostu nieumyte po skorzystaniu z toalety dłonie, bo osoba zarażona wydala lamblie w kale. Co dzieje się z organizmem, gdy te pasożyty już się do niego dostaną? Po kilku dniach pojawia się biegunka i wymioty, następnie bóle brzucha, wzdęcia, brak apetytu i ogólne osłabienie. – Choć celem pasożyta nie jest wyniszczenie czy uśmiercenie żywiciela, to lamblie mogą powodować u dzieci niedożywienie, chudnięcie, a także zaburzać ich rozwój psychofizyczny. Wszystko dlatego, że utrudniają wchłanianie węglowodanów i tłuszczów. Z tego powodu stolec chorego malca może wyjątkowo nieprzyjemnie pachnieć – znajduje się w nim bowiem niestrawione jedzenie – tłumaczy dr Beata Longota ze Szpitala Medicover. Jak do tego nie dopuścić i pozbyć się tych intruzów? – Obecność lamblii również wykrywa się poprzez badanie kału, a w przypadku potwierdzenia zakażenia leczeniem obejmuje się też pozostałych domowników. Przez kilka dni wszyscy muszą przyjmować przepisane leki, a po około dwóch tygodniach od zakończenia takiej kuracji należy wykonać kontrolnie kolejne badanie kału – dodaje dr Longota.

Nieprzyjemna pamiątka z wakacji

Dolegliwości, jakie kojarzą nam się z letnimi wyjazdami, to przede wszystkim zatrucia pokarmowe. Te dość szybko można pokonać – zupełnie inaczej jest w przypadku glisty ludzkiej, którą można przywieźć ze sobą z wakacji. Jaja tego pasożyta najczęściej przenikają do organizmu w wyniku zjedzenia nieumytych owoców czy warzyw, wypicia nieprzegotowanej wody czy włożenia do buzi brudnych rąk. Gdy dostaną się do jelita, wydostają się z nich larwy. – Najbardziej charakterystycznym objawem zakażenia glistą ludzką jest uporczywy kaszel – pojawia się, gdy pasożyty te wraz z krwią przedostaną się do krtani. Inne symptomy to: bóle brzucha, nudności, zmęczenie, brak apetytu, biegunki, wymioty i zaparcia – wymienia dr Beata Longota ze Szpitala Medicover. Pierwszym krokiem w postępowaniu diagnostycznym jest – podobnie jak w przypadku innych wspomnianych już pasożytów – badanie kału. Jeśli potwierdzi ono obecność glisty ludzkiej, lekarz podaje odpowiedni lek. Przyjmuje się jedną dawkę, a po około dwóch tygodniach należy wykonać ponowne badanie kału. W trakcie leczenia i po nim oczywiście konieczne jest rygorystyczne przestrzeganie higieny.

Nie latają, ale się rozprzestrzeniają

Jedna z powszechniejszych, a zarazem najbardziej wstydliwych chorób wywoływanych u najmłodszych przez pasożyty to wszawica. – Warto przełamać stereotypowe myślenie o tej dolegliwości – może ona dotyczyć każdego dziecka, bez względu na poziom higieny osobistej. Ważne, by wszy się nie wstydzić, bo trzymanie tego problemu w tajemnicy znacząco utrudnia pozbycie się go, a co więcej – może sprawić, że pasożyty rozprzestrzenią się wśród kolegów naszej pociechy – podkreśla dr Beata Longota ze Szpitala Medicover. Dzieci najczęściej zarażają się wszawicą, gdy używają na przykład tych samych szczotek czy ozdób do włosów, czapek albo podczas zabawy po prostu stykają się głowami. Głównym objawem choroby jest oczywiście swędzenie skóry głowy. Jeśli więc zauważymy, że pociecha intensywnie się drapie, dokładnie przejrzyjmy jej skalp i włosy w poszukiwaniu pasożytów, a także ich jaj, czyli gnid. Warto robić to regularnie, nawet wtedy, gdy maluch nie wykazuje niepokojących symptomów. Jeśli znajdziemy tych intruzów, kupmy w aptece i zastosujmy specjalny preparat, na przykład w formie szamponu. Popularne domowe metody (jak płukanie włosów octem) niestety raczej nie pomogą.

wizerunkowo.com

Zobacz także:
Jesień sprzyja hartowaniu odporności Jesień sprzyja hartowaniu odporności

▪ ▪ ▪

2828

22.10.2015

Jesień rządzi się swoimi prawami: choć bywa deszczowo, zimno, wietrznie, to nie brakuje też ciepłych, słonecznych, kolorowych dni. Taka pogodowa huśtawka to świetny trening dla rozwijającej się...

Akademia Dzieci – program edukacyjny Akademia Dzieci – program edukacyjny

▪ ▪ ▪

2671

10.01.2017

Cykl warsztatów oraz laboratoriów z zakresu edukacji medialnej, filmowej i muzycznej prowadzonych w formule uniwersytetu dla dzieci. Zajęcia wprowadzają najmłodszych w świat filmu, archiwów, internetu...

Największa kolorowanka na świecie – czy mamy nowy rekord? Największa kolorowanka na świecie – czy mamy nowy rekord?

▪ ▪ ▪

2980

06.06.2016

6 000 kredek potrzebowały dzieci do pokolorowania ogromnej książeczki do kolorowania o łącznej powierzchni 216 m2. Każda kartka, tej największej kolorowanki na świecie o wielkości 12 m2, to...

Telefon, komputer, telewizor – Czy mogą uzależnić kilkulatka? Telefon, komputer, telewizor – Czy mogą uzależnić kilkulatka?

▪ ▪ ▪

4530

25.04.2015

Uzależnienia są na tyle przebiegle, że atakują w każdym wieku i niepostrzeżenie. Dzieci są szczególnie narażone na te z nich, które dotyczą urządzeń elektronicznych. Dzieje się tak ze względu...

 Jak przygotować dziecko do nauki w szkole? Jak przygotować dziecko do nauki w szkole?

▪ ▪ ▪

3713

23.05.2017

Rozpoczęcie nauki w szkole to dla każdego dziecka duże przeżycie. Kilkulatek wchodzi w zupełnie nowe środowisko i rozpoczyna nowy etap w swoim życiu. Czekają go nowe obowiązki. To, czy ten nowy...

Pierwsze wakacje z niemowlakiem Pierwsze wakacje z niemowlakiem

▪ ▪ ▪

2552

13.08.2016

Pierwszy wyjazd z dzieckiem budzi wiele wątpliwości. Niemowlę na wakacjach wymaga większego zaangażowania i wysiłku niż w domu. Jak się przygotować, by urlop odbył się bez stresu?

Akceptuję, nie pokazuj więcej

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.