3690
Świetlice szkolne, a rzeczywistość

Chyba nie będzie końca dyskusji nad świetlicami szkolnymi. Teraz, gdy do klas pierwszych chodzi tak dużo uczniów, problem wydaje się narastać. Dlaczego? Głównie z przyczyn lokalowych, ograniczeń finansowych, a tym samym - kadrowych. Świetlice szkolne, mimo tak ważnych funkcji, jakie mają spełniać, nie cieszą się zbyt dobrą opinią. Coraz częściej mówimy wręcz o „przechowalniach” dzieci. Gdzie tkwi więc największy problem?
Zbyt tłoczno
Dość trudno jest tego uniknąć. Dlaczego? Ponieważ do świetlicy zwykle może zostać zapisane dziecko, którego rodzice pracują. A więc teoretycznie każde. Na początku roku szkolnego nie ma ograniczeń, bo przecież dziecko, które wymaga opieki szkolnej przed lub po lekcjach, musi zostać zapisane. Osób pracujących w świetlicy jest często stała liczba. Szkoła ma przewidzianą określoną liczbę etapów. Jedynie praca świetlicy powinna być tak ułożona, żeby w godzinach największego natężenia było najwięcej nauczycieli. W praktyce jest to wciąż za mało. Dzieci kotłują się w jednej lub w dwóch salach, przekrzykując się nawzajem. Nie ma warunków do odrabiania lekcji. Wychowawcy świetlicy nieraz próbują rozładować tłok, rozchodząc się grupami do innych sal (choć z ich dostępnością najczęściej też jest problem) lub w razie dobrej pogody – wychodzą na boisko szkolne. Zamieszanie może być naprawdę duże. Do świetlicy przychodzą po lekcjach nieraz całe klasy! Trudno jest zresztą oczekiwać, że rodzice pracujący odbiorą dzieci o 12 czy o 13 godzinie…
Świetlica szkolna trochę na uboczu
Jak to się dzieje, że świetlica szkolna jest tak bardzo potrzebna, a tak mało poświęca się jej uwagi? Nawet przepisy oświatowe niewiele wspominają o jej pracy. Łatwo jest narzekać, powtarzać hasła o przepełnionych pomieszczeniach świetlicowych, ale tak naprawdę nic się nie dzieje, żeby sytuację polepszyć.
Praca na stanowisku wychowawcy świetlicy jest naprawdę wyczerpująca. To praca w dużym hałasie. Nauczyciele ci mogą czuć się trochę odosobnieni, rzadko zaglądając do pokoju nauczycielskiego. Poza tym w wielu szkołach nie ma wychowawców świetlicy z tzw. powołania. Często znajdują się tam przypadkowe osoby, które absolutnie nie wiązały (i nadal nie wiążą) swojej przyszłości z pracą w świetlicy. Zdarza się, że znaleźli się tam w wyniku redukcji na innym stanowisku lub zastępują kogoś, żeby tylko utrzymać etat. Dodatkowe godziny w świetlicy są też okazją do uzupełnienia zajmowanego etatu do pełnego.
Czy coś dobrego?
Oczywiście, że w świetlicach dzieje się dużo i to właśnie dobrego. Wychowawcy (a już w szczególności ci, którzy aspirują do awansu zawodowego) wychodzą z przeróżnymi inicjatywami. Dzieci biorą udział w konkursach, przygotowują przedstawienia, organizują imprezy. Nierzadko inicjatywy sięgają poza mury szkolne. I to jest największa nadzieja współczesnej świetlicy.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Walka ze smokiem
▪ ▪ ▪
3498
23.06.2014
Bardzo mocne słowa w tytule, ale nie można bagatelizować sprawy. Dzieci uzależniają się równie chętnie jak dorośli. Odstawienie trzyletniemu dziecku smoczka może czasem przypominać ciężki...
Badania w ciąży – o czym nie wolno zapomnieć?
▪ ▪ ▪
4379
06.05.2016
Ciąża to niezwykły czas w życiu każdej kobiety. Obok ogromnych emocji, wahań nastrojów, zachcianek pokarmowych i leków to także moment wzmożonej troski o zdrowie swoje oraz rozwijającego się...
Jak wybrać najlepsze zajęcia dla dziecka?
▪ ▪ ▪
4204
09.04.2015
Zajęcia pozalekcyjne mogą rozwijać pasje i kreatywność dziecka. Zaszczepić w nim miłość do pewnej dziedziny nauki, sztuki lub sportu. Jak wybrać najodpowiedniejsze zajęcia, gdy oferta jest tak...
Pobujaj mnie mamo!
▪ ▪ ▪
3584
20.06.2015
Na pewno pierwszy raz gdy zaczęliście kołysać dziecko nie zastanawialiście się nad skutkami takiego działania. Niestety, gdy zaczęliście o tym rozmawiać lub sprawdzać opinie innych rodziców...
Wychowywanie w pojedynkę – samotna mama, samotny tata
▪ ▪ ▪
3165
07.07.2014
Chyba nie ma grupy przedszkolnej czy klasy szkolnej, w której wszystkie dzieci wychowywałyby się w pełnych rodzinach. Psycholodzy, pedagodzy i nauczyciele wiele uwagi poświęcają dzieciom z rodzin...
Ile jesteśmy skłonni wydać na halloweenowe zabawy?
▪ ▪ ▪
2792
28.10.2016
W kwestii wydatków na halloweenowe zabawy nie możemy się równać z Amerykanami. Jednak z roku na rok przeznaczamy coraz większe sumy na stroje, gadżety, dekoracje domu, a także imprezy poza nim....