5716
Pierwsze nastoletnie miłości

Z pierwszą nastoletnią miłością często jest tak, że młody człowiek myśli o niej jako tej na całe życie. Podporządkowuje jej siebie całego – naukę, dotychczasowe plany, spokojne jedzenie i sen. Nastolatek wszystko spostrzega wtedy w jasnych kolorach, ale wystarczy mała sprzeczka czy niewielkie kłopoty, by złapać potoczną „dolinę”.
Zakochanie się w okresie młodzieńczym
Dziecko dojrzewa, powoli wkracza w dorosły świat, zmienia się fizycznie i emocjonalnie, więc zakochanie się jest jak najbardziej naturalnym etapem nastoletniego życia. Choć zakochanie może okazać się jedynie zauroczeniem (o czym wiemy przede wszystkim my, dorośli), dla nastolatka zawsze jest miłością prawdziwą, intensywną, wręcz totalną. Co więcej, takiego samego, poważnego traktowania swojego związku oczekuje od bliskich i znajomych. Miłość nastolatków jest nierzadko burzliwa. Dzieci, które dojrzewają, są pełne wewnętrznych sprzeczności, ale też skrajnych uczuć. Od miłości do nienawiści jest krótka droga. Wszystko zdaje się mieć zabarwienie czarno-białe.
Jak przygotować nastolatka?
Choć nastolatek chciałby już być dorosły i oczekuje takiego traktowania, trzeba mu udzielać wsparcia. Rodzic musi zachowywać czujność, ale przede wszystkim być obecny. Porażką są drwiny, wyśmiewanie nastoletniej miłości czy porównywanie jej do „szczenięcego zauroczenia”. Młody człowiek bardzo potrzebuje akceptacji i wsparcia. Co szkodzi rodzicowi, żeby docenić miłość dziecka i zainteresować się osobą obdarzoną uczuciem? Nie trzeba nachalnie wypytywać, ale warto jest dać dziecku zapewnienie, że ukochana(y) jest mile widziany. Nastolatek musi wiedzieć, że może liczyć na wsparcie bliskich, że jeśli wszystko nie ułoży się po jego myśli, to ma z kim o tym porozmawiać. Jeśli rodzicowi trudno jest podjąć rozmowę ze swoim dojrzewającym dzieckiem, zawsze można zacząć od wspomnienia swojej pierwszej miłości. Warto jest przytoczyć jakąś śmieszną historię, która przydarzyła się w latach młodzieńczych, by trochę „przełamać lody”. Mamy szansę na pokazanie, że nastoletnia miłość jest niezwykle silna, piękna, ale często też przynosi ból i rozczarowanie. Niezwykle cenne są również rozmowy o seksualności, pierwszym razie i ryzyku zajścia w nieplanowaną ciążę.
Ból rozstania
Choć wiele nastoletnich miłości trwa wiele lat, a niektóre kończą się nawet małżeństwem w dorosłym życiu, trzeba przygotować nastolatka na możliwość rozstania. Ono zawsze jest szokiem i wywołuje ból, dlatego rodzice muszą być obok (nawet jeśli dziecko odrzuca pomoc). Nigdy nie wolno bagatelizować tragedii, jaką przeżywa nastolatek.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Czy Twoje dziecko pamięta o Dniu Babci i Dziadka?
▪ ▪ ▪
2688
18.01.2017
Święto obchodzone dla uhonorowania babć obchodzone jest w Polsce 21 stycznia, zaś Dzień Dziadka – 22 stycznia. Pomysł utworzenia Dnia Babci w naszym kraju został zainicjowany na łamach tygodnika...
Teatr dla najmłodszych
▪ ▪ ▪
2850
04.01.2017
Wielu rodziców z pewnością zadaje sobie pytanie, czy chodzenie z niemowlęciem do teatru ma sens. Powątpiewają oni, czy roczne lub dwuletnie dziecko jest w stanie w skupieniu obejrzeć cały spektakl,...
Niejeden pierwszy raz – czyli poprawny rozwój niemowlaka
▪ ▪ ▪
3480
08.04.2015
Małe dzieci to nieustające źródło radości. Każdy dzień jest dla „świeżej” rodziny przygodą życia. Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy krok, jest wiele pierwszych razów, które...
Walentynki Marwit święto miłości
▪ ▪ ▪
2673
09.02.2016
Walentynki to święto miłości! Szukając idealnego prezentu, wybierzmy taki, który pokaże jak bardzo zależy nam na ukochanej osobie. Z miłości do zdrowego smaku można podarować swojej Walentynce...
Pieniądze dla rodziców
▪ ▪ ▪
3018
15.07.2015
Dzieci to niekończąca się inwestycja i wieczna skarbonka. Stąd warto wiedzieć, kiedy i za co można otrzymać dodatkowe pieniądze.
Mam na imię … Kleopatra
▪ ▪ ▪
3180
16.06.2015
Wybór dziecięcego imienia to bardzo ciekawy proces. Niektórzy przez wiele dni poszukuj tego odpowiedniego. Inni podejmują decyzję spontanicznie. Jeszcze inni chcą, żeby imię było jak najbardziej...