2750
Gołębie bardziej niebezpieczne niż kleszcze. Dlaczego nie wolno dokarmiać ich latem?

21 czerwca to dzień przesilenia letniego, czyli pierwszy dzień kalendarzowego lata. Długie dni, ciepło i ładna, letnia aura skłaniają do rodzinnych spacerów, podczas których jedną z popularniejszych atrakcji jest dokarmianie ptaków. Wielu ludzi uważa, że w ten sposób pomaga zwierzętom. Prawda jest jednak taka, że takie dokarmianie nie tylko im szkodzi, ale też niesie ze sobą poważne, negatywne następstwa dla ludzi.
Gołębie są zwierzętami, które bardzo dobrze przystosowały się do życia w mieście. Najlepszym tego potwierdzeniem jest ich wysoka populacja w polskich metropoliach. Wpływa na to szereg czynników – przede wszystkim łatwość w dostępie do pożywienia, mnogość miejsc do gniazdowania i brak naturalnych drapieżników. Jednak mieszkańcy polskich miast odczuwają na własnej skórze negatywne konsekwencje takiego stanu rzeczy.
Miasta toną w gołębich odchodach
Jednym z największym problemem związanym z gołębiami jest fakt, że ich obecność trwale manifestowana jest przez odchody, które po sobie zostawiają. Z powodu dużej liczby ptaków cierpią m.in. kierowcy. Ptasie fekalia bardzo szybko niszczą bowiem ochronną powłokę lakieru samochodowego i przyspieszają proces korozji. – Gołębie załatwiają się tam gdzie akurat przebywają, dlatego miejsca ich bytowania niekiedy wręcz toną w ekskrementach. Szczególnie zagrożone są budynki miejskie, ponieważ ptasie odchody niszczą fasady i doprowadzają do błyskawicznego rdzewienia metalowych elementów konstrukcji, tj. parapetów – mówi Paweł Ćwierzyński z firmy BirdSystem, firmy zajmującej się profesjonalnym zabezpieczeniem domów przed ptakami. Na niebezpieczeństwo narażone są w tym wypadku polskie zabytki, ponieważ znaczna część z nich wykonana jest z materiałów takich jak piaskowiec, które są szczególnie podatne na działanie związków amoniaku zawartych w gołębich odchodach.
Nie wolno też zapominać, że duża liczebność gołębi jest niebezpieczna także dla samych ludzi. – Gołębie są bardziej szkodliwe niż kleszcze. Ich odchody to wylęgarnia wirusów, grzybów i bakterii, w tym m.in. salmonelli. Na gołębiach bytują też pasożyty jak ptaszyńce czy obrzeżki które same w sobie są niebezpieczne dla zdrowia, a ponadto kontakt z nimi może skutkować zarażeniem się boreliozą – przestrzega ekspert BirdSystem. Chorobami przenoszonymi przez gołębie i ich pasożyty szczególnie łatwo zarazić się mogą osoby z obniżoną odpornością, w tym dzieci i seniorzy.
Czy dokarmianie gołębi jest w ogóle konieczne?
Mieszkańcy miast dokarmiają gołębie z różnych powodów. Część z nich robi to, ponieważ jest to dla nich rozrywka, jednak wiele osób uważa, że w ten sposób pomaga tym ptakom przeżyć. Jest to błąd, ponieważ w okresie letnim gołębie mają aż nadto pokarmu. – Pomimo dostępności pokarmu, gołębie chętnie korzystają z dobroci ludzi, ponieważ jak każde zwierzęta wybierają najłatwiejszą drogę, by zdobyć pożywienie. Przez to, że mieszkańcy miast chcą pomóc tym ptakom, bądź też uważają to za dobrą zabawę, populacja gołębi rośnie lawinowo. Na takiej dysproporcji cierpi miejski ekosystem a także same ptaki, które rozleniwione, tracą naturalny instynkt przetrwania ¬– komentuje Paweł Ćwierzyński z BirdSystem. W wielu gminach trwają więc spory o to, czy dokarmianie gołębi jest legalne. Część radnych apeluje o to, by osobom rzucającym ziarno mandaty wystawiała straż miejska. W Łodzi, jednym z największych miast w Polsce, w latach 2009-2012 obowiązywał nawet przepis, według którego ptaki dokarmiać można było tylko w miejscach do tego wyznaczonych. – Chociaż nie ma prawa jednoznacznie regulującego dokarmianie ptaków, osoby, którym zależy na dobru tych zwierząt, absolutnie nie powinny podrzucać im pożywienia latem. Można to robić zimą, kiedy faktycznie pokarmu jest mniej, ale nawet wtedy nie należy rozsypywać ziarna na chodniku, ale rozejrzeć się za specjalnie do tego celu przygotowanym karmnikiem – dodaje ekspert BirdSystem.
Dokarmiając gołębie latem mieszkańcy miast sami ściągają na siebie przykre konsekwencje. Jedynym sposobem na skuteczne poradzenie sobie z tym problemem wydaje się być edukacja obywateli. Dobrym przykładem skuteczności takich działań jest przeprowadzona co roku w Białymstoku akcja „Czysty Białystok”, podczas której zwraca się uwagę mieszkańców na zachowanie porządku i czystości w przestrzeni miejskiej, a w szczególności – na sprzątanie po psach i niedokarmianie gołębi. Dzięki swoim wysiłkom miasto to zostało niedawno uznane przez Eurostat za piąte najczystsze w Europie.
BirdSystem - to marka firmy INWEN, która od roku 2000 z sukcesem oferuje rozwiązania pozwalające na skuteczne zabezpieczenie obiektów przed niepożądaną obecnością ptaków. BirdSystem to jedyny w Polsce producent profesjonalnych modułów mechanicznych z końcówkami zabezpieczającymi ptaki przed zranieniem. Więcej o BirdSystem na stronie http://www.birdsystem.pl.
Owsianka z serkiem wiejskim
▪ ▪ ▪
3146
23.06.2015
Poznaj nieograniczone możliwości przygotowywania zdrowych i pysznych owsianek, które są najlepszym wyborem na codzienne śniadanie i nie tylko…
Czy stres może wpłynąć na dziecko
▪ ▪ ▪
3343
26.06.2014
Często się denerwujesz? Masz dużo stresujących sytuacji? Zastanów się jaki skutek może mieć stres na Twoje dziecko?
Zdrowie intymne przyszłej mamy z Tantum Rosa
▪ ▪ ▪
3499
02.09.2014
Ciąża jest szczególnym okresem w życiu każdej kobiety. W trosce o prawidłowy rozwój swojego maleństwa, przyszłe mamy dbają o najdrobniejsze szczegóły - zmieniają dietę i styl życia. Jednak...
Kompletujemy wyprawkę
▪ ▪ ▪
2955
28.08.2015
Kompletowanie wyprawki dla noworodka to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza dla tych wszystkich, którzy dopiero debiutują w roli rodzica. Skąd bowiem wiedzieć, co tak naprawdę się przydaje w opiece nad...
Korzyści płynące z czytania bajek
▪ ▪ ▪
4254
04.09.2016
Współcześnie książki zostały odsunięte na dalszy plan. Mimo rozpowszechnienia się telewizji i komputerów, nadal są jednak najważniejszym środkiem w dziedzinie przekazywania wiedzy. Korzyści...
Mamo, boję się, gdy cię nie widzę – jak dobrze przejść przez lęk separacyjny u dziecka
▪ ▪ ▪
3404
07.07.2014
Wiele mam nie zetknęło się nigdy z określeniem „lęk separacyjny”, a jest to etap niezwykle ważny w rozwoju dziecka. Maluch reaguje gwałtownie, gdy mama znika z pola jego widzenia, nawet jeśli...