2006
Nie takie Halloween straszne

Pod koniec października zmierzch nadchodzi wcześnie. W przyprawiającym o dreszcze chłodzie opatuleni przechodnie nerwowym krokiem spieszą do swoich mieszkań. Światła ulicznych latarni, zamiast rozproszyć gęsty mrok, sprawiają, że twarze tych, którzy jeszcze nie zdążyli się schować w zaciszu własnych domów, nabierają niezdrowego, trupiego wręcz koloru. Niektórzy z nich zaczynają nawet poruszać się jak zombie…Z każdą chwilą pojawia się ich coraz więcej, a z ciemnych zaułków i bram niespodziewanie wyłaniają się kolejne, budzące przerażenie potwory, wampiry i czarownice. Horror? Koszmar? Nie, to Halloween!
Od kilku lat taki scenariusz staje się coraz bardziej realny i to nie tylko w dużych polskich miastach. Dzięki telewizji, internetowi i częstszym podróżom, zwyczaje znane wcześniej głównie z amerykańskich filmów przywędrowały też do nas. Posiadanie własnej tradycji Wszystkich Świętych obchodzonych z powagą w rodzinnym gronie wcale nie wyklucza wykorzystania Halloween jako pretekstu do wspólnej zabawy ze znajomymi lub dziećmi. Nie trzeba przy tym kopiować zachodnich praktyk – chodzi o to, żeby się dobrze bawić.
Halloween i związane z nim tradycje dają ogromne pole do popisu dla kreatywności. Przykładowo, oprócz drążenia dyni można namówić znajomych na konkurs kulinarny, w którym ta jesienna roślina będzie motywem przewodnim, by później wspólnie degustować przygotowane potrawy. Inną opcją jest zorganizowanie quizu lub rywalizacji na najlepszą straszną historię. Halloweenową tradycję można też potraktować jako świetny pretekst do przygotowania domowego maratonu horrorów. Pyszne przekąski i towarzystwo bliskich osób z pewnością pomogą przetrwać nawet najstraszniejsze sceny.
Oswajanie tego, co budzi przerażenie to zresztą ogromna zaleta tego święta. – Impreza w klimacie Halloween dla najmłodszych może się okazać świetną metodą, by dzieci oswoiły się z ciemnością i swoimi lękami, pobudzając przy tym swoją kreatywność. Dodatkowo jest to okazja do spotkania z rówieśnikami, co jest istotne szczególnie jesienią, kiedy ze względu na deszczową pogodę rzadziej wychodzą z domu – mówi ekspertka z firmy KiK.
(Strasznie) proste dekoracje
Decydując się na organizację imprezy Halloweenowej warto uwzględnić kilka elementów. Od czego zacząć? – Oczywiście od klimatycznych dekoracji. W przypadku, kiedy po domu ma buszować gromada rozbrykanych kilkulatków, lepiej postawić na wiszące ozdoby. Dobrze jest wykorzystać np. na łańcuchy z lampkami w kształcie klasycznych „strasznych” motywów: duchów, dyni i nietoperzy. Można je łatwo rozwiesić pod sufitem, na okiennej ramie czy meblach – im więcej, tym lepiej, bo będą mogły wtedy zastąpić główne światło w pomieszczeniu, nadając mu bardzo tajemniczy i odrobinę mroczny klimat – dokładnie taki, jaki powinna mieć impreza halloweenowa. – podpowiada ekspertka KiK.
Świetną dekorację halloweenową stanowią… białe piłeczki do ping ponga. Worek 50 szt. można kupić w sieci już za kilkanaście złotych, a następnie na każdej dorysować źrenicę, tęczówkę, ewentualnie czerwone żyłki i voilà! Masa strasznych gałek ocznych, które można porozrzucać po całym mieszkaniu, gotowa.
Mali pomocnicy
Jeśli impreza ma być dedykowana głownie im, warto maksymalnie zaangażować dzieci do organizacji takiego przedsięwzięcia. Niech same wybiorą, za kogo lub za co chcą się przebrać. W wielu sklepach asortyment kostiumów dla najmłodszych jest naprawdę szeroki. Samodzielne wykonanie papierowej maski czy peleryny również nie powinno sprawić problemów, zwłaszcza, jeśli w trudniejszych projektach pomogą rodzice.
– Na takiej imprezie nie powinno zabraknąć słodkości. Ciasta, babeczki czy kanapki można udekorować na wiele sposobów, a jeśli zdecydujemy się na ich własnoręczne wykonanie, mamy dodatkowo pewność, że podajemy dzieciom zdrową żywność. Poza tym ta niekonwencjonalna forma spędzania czasu z pewnością na tyle zainteresuje nasze pociechy, że same będą chciały zaangażować się w kulinarne zmagania. Prawdziwą skarbnicą pomysłów okaże się tutaj Internet, co jednak nie stanowi przeszkody, aby popuścić wodzę fantazji – podpowiada specjalistka KiK.
Wszystko wskazuje na to, że Halloween z roku na rok będzie coraz mocniej wrastało w kalendarze Polaków. Jednak bez względu na nasze indywidualne upodobania czy poglądy warto wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję do spędzenia czasu z bliskimi i dobrej zabawy – słowem do psychicznego odpoczynku, co w dzisiejszym, pędzącym świecie bywa szczególnie trudne.
KiK Textil Sp. z o.o.
ul. Legnicka 21a
53-671 Wrocław
Telefon: + 48 (0) 71 377 44 00
Fax: + 48 (0) 71 377 44 01
E-Mail: [email protected]
www.kik.pl
Kolka u niemowląt
▪ ▪ ▪
14196
25.06.2014
Czy Twoje maleństwo krzyczy, podkurcza nóżki? Jest duże prawdopodobieństwo, że to kolka. Nie martw się co drugie dziecko to przechodzi i tylko spokój może Ciebie uratować.
Nikt mnie nie lubi – pomagamy dziecku wzbudzić sympatię innych
▪ ▪ ▪
2996
16.12.2015
Dojrzewanie jest czasem bardzo trudnym emocjonalnie. Nastolatek chciałby znaleźć akceptację grupy, jej uznanie, więc tym bardziej może czuć się odosobniony. Często młodym ludziom jedynie wydaje...
Zerówka w przedszkolu – zalety i wady
▪ ▪ ▪
5339
26.03.2015
Wielu rodziców zastanawia się, czego można oczekiwać od zerówki przedszkolnej i jak wygląda opieka nad dzieckiem w tego typu placówce. Przedstawiamy najczęściej przytaczane zalety i wady oddziału...
Wyprawka dla noworodka - monitor oddechu - fanaberia czy głos rozsądku?
▪ ▪ ▪
2407
03.11.2016
Spokojny sen niemowlaka to jedna z głównych kwestii, która zaprząta głowę przyszłym rodzicom. Czy dziecko będzie bezpieczne w łóżeczku? Czy będę mogła zostawić je podczas snu w jego pokoju...
Praca dla nastolatków w wakacje
▪ ▪ ▪
5218
06.06.2015
Wasze dziecko jest już prawie dorosłe i chce w wakacje zarobić trochę własnych pieniędzy? Zastanawiacie się czy to dobry pomysł? W końcu to jego czas na odpoczynek, a praca wiąże się często...
Syndrom COUVADE mężczyzny bardzo silnie współodczuwającego ciążę
▪ ▪ ▪
3167
07.07.2014
Tajemniczy syndrom COUVADE prawidłowo wymawiamy jako syndrom kuwady. Określenie wywodzi się z języka francuskiego i oznacza „wylęganie” i „wysiadywanie jaj”. Choć zespół ma dość dziwną...