3039
Idziemy z dzieckiem do dentysty

Wizyty u dentysty są koniecznością. Lepiej jest, jeśli odpowiednio wcześnie zapoznany dziecko z tym tematem, nie czekając na pojawienie się dolegliwości.
Zanim zaboli ząbek
Różne źródła zalecają, żeby iść do dentysty wraz z wyrżnięciem się pierwszego ząbka. Część lekarzy zaprasza do gabinetów dzieci dwuletnie, inni – dopiero trzyletnie. Często jest to związane z tym, że trochę większe maluchy są bardziej chętne do współpracy. Dwulatek, na wszystko odpowiadający słowem „nie”, może podobnie zachować się na fotelu. Mądry stomatolog, najlepiej przyjazny dzieciom i traktujący małych pacjentów bardzo życzliwe, rozezna, na ile możliwa jest współpraca z danym szkrabem. Jedno dziecko zasiądzie na fotelu bez żadnych obaw, tak samo chętnie prezentując stan uzębienia, inne usiądzie tylko na kolanach mamy i nie będzie chciało otworzyć buzi. Niekiedy pierwsza wizyta jest tylko zapoznawcza, przede wszystkim z lekarskim fartuchem, maseczką, fotelem i lampą. Naprawdę, nic na siłę! Niekiedy potrzeba kilku wizyt tzw. „zapoznawczych”, żeby maluch zdecydował się pokazać ząbki.
Przygotowania jeszcze w domu
Najważniejszy jest nasz spokój i nie podchodzenie do wizyt do dentysty jak do problemu. Stomatologa trzeba odwiedzać i już. Utwierdzi w tym malca umawianie się rodziców na wizyty. Świetnym przekaźnikiem wiedzy w wieku dziecięcym są książeczki. Te, opowiadające o konieczności dbania o zęby i o gabinecie dentystycznym, będą najlepszym punktem wyjściowym rozmów. W bibliotekach i na półkach sklepowych znajdziemy m.in. „Tupcio Chrupcio. Dbam o zęby”, „Mądra mysz – Zuzia idzie do dentysty”, „Mam przyjaciółkę dentystkę”. Wytłumacz jakie jest zadanie dentysty (dba o nasze piękne zęby, naprawia, gdy się popsują).
Jak jeszcze lepiej przygotować dziecko?
- Nie strasz! Unikaj też mówienia: Jeśli nie będziesz mył zębów, zrobią ci się dziury i pójdziesz do dentysty. Wywołujesz w dziecku lęk przed dentystą, a już na pewno przed wszelkimi zabiegami leczniczymi, ale też możliwy żal – Myłem zęby, a i tak mam w nich dziury.
- Nie okazuj, że sam boisz się wizyty u dentysty, np. wysyłając dziecko do gabinetu z drugim rodzicem.
- Szukaj dentysty z dobrym podejściem do dzieci. Jest duża szansa, że malec takiego polubi.
- Nagradzaj malucha za dzielność! Idźcie razem na lody lub do kina.
- Dbaj o dziecięce zęby – niby takie oczywiste, a jak bardzo może ułatwić sprawę. Regularne mycie zębów, troska o nie już w okresie niemowlęctwa sprawią, że wizyty u dentysty przez długi czas będą tylko kontrolnymi.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Siła bajek
▪ ▪ ▪
4625
19.04.2015
Bajki są często niedoceniane przez rodziców. Oczywiście widzimy, że sprawiają dziecku radość, chętnie też sami je oglądamy. Są zabawne, dobrze animowane i kolorowe, co przyciąga uwagę w każdym...
Toksyczni rodzice
▪ ▪ ▪
3056
17.07.2015
Słysząc to określenie przed oczami staje nam patologiczna rodzina, jednak jest to tylko powierzchowne skojarzenie. Toksyczni rodzice pojawiają się w każdej grupie społecznej. Tak zwane dobre domy...
Ćwiczymy percepcję wzrokową
▪ ▪ ▪
4165
09.10.2014
Percepcja wzrokowa nie jest tylko spostrzeganiem wzrokowym. Inaczej – nie jest ważne tylko to, co zobaczymy, ale też interpretacja bodźców. Spostrzegamy kształt i barwę, elementy na tle całości,...
Najpopularniejsze imiona w 2017 roku
▪ ▪ ▪
2412
14.11.2017
Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało raport na temat imion nadawanych w pierwszym półroczu 2017 roku. Z opublikowanych danych wynika, że Polacy co raz chętniej wracają do starych, tradycyjnych imion.
Co przyszła mama powinna zabrać ze sobą do szpitala?
▪ ▪ ▪
2262
07.10.2017
Pakowanie torby do szpitala to temat na wielu forach internetowych. Listy rzeczy różnią się od siebie, jednak jest kilka przedmiotów, na które warto zwrócić większa uwagę.
Sposób na produkty mleczne dla najmłodszych
▪ ▪ ▪
2309
24.02.2017
Produkty mleczne to niezwykle ważna pozycja w diecie niemowląt i małych dzieci. Trzeba jednak dobrze rozważyć ich wybór tak, by do najważniejszego na świecie brzuszka trafiały tylko te dla niego...