4000
Fobia szkolna

Fobia szkolna jest zaburzeniem lękowym, rodzajem nerwicy sytuacyjnej. Nerwica ma podłoże psychiczne i absolutnie nie wynika z lenistwa dziecka czy z nieuzasadnionej niechęci do chodzenia do szkoły. Jak więc my, rodzice, mamy rozpoznać czy nasze dziecko zwyczajnie nie ma ochoty pójść na lekcje, a kiedy mówimy już o poważnym zaburzeniu?
Nie myślimy tu o pojedynczych wymówkach typu „paluszek i główka”. Chodzi przede wszystkim o stan utrzymujący się od pewnego czasu. Lęk, silny niepokój, odmowa pójścia na lekcje oraz autentyczne symptomy fizjologiczne pojawiają się w ścisłym związku ze szkołą. Dziecko najlepsze samopoczucie ma w piątek po południu oraz w dni wolne od nauki szkolne, a dolegliwości zaczynają pojawiać się już w niedzielny wieczór.
Nie należy mylić fobii ze „zwykłymi” obawami przed pójściem do szkoły. Uczniowie bardzo często odczuwają napięcie czy nawet strach (zwłaszcza, gdy idą do szkoły pierwszy raz lub wracają po długiej nieobecności). Uczucia te są jednak „oswajalne”, a sytuacja po niedługim czasie stabilizuje się. U niektórych dzieci emocje nie zostają ustabilizowane. Przedłużający się stres może doprowadzić do rozwoju fobii. Nie jest więc tak, że ktoś ma fobię, a inny jej nie ma. Jest to zaburzenie rozwijające się, często powoli i podstępnie. Wbrew pozorom dotyka uczniów z dużym ilorazem inteligencji, skrupulatnych, mających dobre stopnie, ale silnie obawiających się na przykład ich pogorszenia. Uczniowi ci boją się porażki i kompromitacji. W przypadku fobii lęk jest permanentny, utrzymujący się. Nie pomagają tłumaczenia, prośby ani groźby. Stres potęgują symptomy fizjologiczne: ból głowy, bóle brzucha, wymioty, biegunki, przyspieszone bicie serca, blednięcie, omdlenia, zaburzenia mowy, nadpotliwość, uporczywy szloch. Zaniepokojeni rodzice nieraz pozwalają dzieciom na pozostanie w domu, wtedy w „cudowny” sposób objawy ustępują. Wielu rodziców, zwyczajnie zmęczonych taką sytuacją, nie wiedząc, że mają do czynienia z fobią, zmuszają dzieci do pójścia do szkoły. Nie jest to żadne rozwiązanie. Zmuszanie może nawet pogłębić i zaostrzyć stany lękowe!
Fobia szkolna jest poważnym zaburzeniem i rodzice nie są w stanie pomóc własnemu dziecku. Konieczna jest wizyta i pomoc specjalisty! Rodzice, zwykle z powodu współtowarzyszących fobii objawów somatycznych, zasięgają najczęściej porady lekarza pediatry. Najlepiej jest jednak skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Podejmowana jest zwykle psychoterapia, nierzadko wzmacniana farmakologicznie.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Uwaga, trwa sezon na rotawirusy
▪ ▪ ▪
2658
02.05.2017
Przebieg zakażenia rotawirusowego u osoby dorosłej może być całkowicie bezobjawowy, tymczasem mali pacjenci chorują bardzo burzliwie. W dodatku to właśnie najmłodsi zmagają się z tą dolegliwością...
Wehikuł czasu z dzieciństwa
▪ ▪ ▪
7674
19.05.2015
Dzieci rosną bardzo szybko, uczą się nowych rzeczy, wyrastają z ubranek, a ulubiony miś nie jest już niezbędnym towarzyszem. Na pewno chcielibyście, aby kiedyś Wasze dorosłe dziecko posiadało...
I mama wie, co maluch je!
▪ ▪ ▪
3958
24.02.2016
Dieta dziecka musi być odpowiedni zbilansowana. Zdrowe posiłki to klucz to zdrowia: świetnej formy malucha i harmonijnego, wielokierunkowego rozwoju. Nic więc dziwnego, że specjaliści co rusz uświadamiają...
Pokonaj przeziębienie - naturalnie!
▪ ▪ ▪
3714
07.01.2015
Okres zimowy cechuje zmienność pogody i wahania temperatur. Pada marznący deszcz i wieje przenikliwy wiatr a przy takich warunkach atmosferycznych bardzo łatwo jest się przeziębić. Szczególnie...
Dbamy o mamy
▪ ▪ ▪
2924
14.01.2016
Kierując się potrzebami zarówno przyszłych, jak i świeżo upieczonych mam Bielenda prezentuje nową odsłonę linii kosmetyków Sexy Mama. Wyjątkowe preparaty stworzone zostały z myślą o pielęgnacji...
Owocowe desery w tubkach od Gerbera – recenzja
▪ ▪ ▪
3662
02.09.2016
Na rynku pojawiły się nowe produkty maki Gerber. Tubki pełne owocowego musu dostępne są w różnych, kuszących smakach. Przekonajmy się, czy deserki smakują maluchom i co sądzą o nich rodzice....