3835
Fobia szkolna

Fobia szkolna jest zaburzeniem lękowym, rodzajem nerwicy sytuacyjnej. Nerwica ma podłoże psychiczne i absolutnie nie wynika z lenistwa dziecka czy z nieuzasadnionej niechęci do chodzenia do szkoły. Jak więc my, rodzice, mamy rozpoznać czy nasze dziecko zwyczajnie nie ma ochoty pójść na lekcje, a kiedy mówimy już o poważnym zaburzeniu?
Nie myślimy tu o pojedynczych wymówkach typu „paluszek i główka”. Chodzi przede wszystkim o stan utrzymujący się od pewnego czasu. Lęk, silny niepokój, odmowa pójścia na lekcje oraz autentyczne symptomy fizjologiczne pojawiają się w ścisłym związku ze szkołą. Dziecko najlepsze samopoczucie ma w piątek po południu oraz w dni wolne od nauki szkolne, a dolegliwości zaczynają pojawiać się już w niedzielny wieczór.
Nie należy mylić fobii ze „zwykłymi” obawami przed pójściem do szkoły. Uczniowie bardzo często odczuwają napięcie czy nawet strach (zwłaszcza, gdy idą do szkoły pierwszy raz lub wracają po długiej nieobecności). Uczucia te są jednak „oswajalne”, a sytuacja po niedługim czasie stabilizuje się. U niektórych dzieci emocje nie zostają ustabilizowane. Przedłużający się stres może doprowadzić do rozwoju fobii. Nie jest więc tak, że ktoś ma fobię, a inny jej nie ma. Jest to zaburzenie rozwijające się, często powoli i podstępnie. Wbrew pozorom dotyka uczniów z dużym ilorazem inteligencji, skrupulatnych, mających dobre stopnie, ale silnie obawiających się na przykład ich pogorszenia. Uczniowi ci boją się porażki i kompromitacji. W przypadku fobii lęk jest permanentny, utrzymujący się. Nie pomagają tłumaczenia, prośby ani groźby. Stres potęgują symptomy fizjologiczne: ból głowy, bóle brzucha, wymioty, biegunki, przyspieszone bicie serca, blednięcie, omdlenia, zaburzenia mowy, nadpotliwość, uporczywy szloch. Zaniepokojeni rodzice nieraz pozwalają dzieciom na pozostanie w domu, wtedy w „cudowny” sposób objawy ustępują. Wielu rodziców, zwyczajnie zmęczonych taką sytuacją, nie wiedząc, że mają do czynienia z fobią, zmuszają dzieci do pójścia do szkoły. Nie jest to żadne rozwiązanie. Zmuszanie może nawet pogłębić i zaostrzyć stany lękowe!
Fobia szkolna jest poważnym zaburzeniem i rodzice nie są w stanie pomóc własnemu dziecku. Konieczna jest wizyta i pomoc specjalisty! Rodzice, zwykle z powodu współtowarzyszących fobii objawów somatycznych, zasięgają najczęściej porady lekarza pediatry. Najlepiej jest jednak skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Podejmowana jest zwykle psychoterapia, nierzadko wzmacniana farmakologicznie.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Czy szczepienie dzieci jest bezpieczne?
▪ ▪ ▪
3153
10.08.2015
W dzisiejszych czasach coraz więcej osób zastanawia się, czy szczepić swoje dzieci. O ile wcześniej takie zabiegi były czymś naturalnym i niepodważalnym, o tyle aktualnie szczepionki zyskują coraz...
Dzieci i pieniądze - jak nauczyć oszczędzania
▪ ▪ ▪
3405
17.11.2014
Niedaleko pada jabłko od jabłoni… Nie potrafisz oszczędzać? - spróbuj nauczyć tego dziecko. Dziecko, obserwując rodziców, wynosi z domu wzorce. To również dotyczy oszczędzania. Nie trzeba...
Nastolatkowie w sieci – zalety i wady wirtualnego świata
▪ ▪ ▪
5696
12.03.2018
Internet opanował rzeczywistość i stał się integralna częścią naszego życia. Bez wychodzenia z domu robimy zakupy, płacimy rachunki, pracujemy. Bez konta na portalach społecznościowych nie...
Przekupstwo czy nagroda?
▪ ▪ ▪
3864
21.03.2015
Nagradzanie dziecka jest metodą wychowawczą starą jak świat, jednak musimy pamiętać, że świat też się zmienia. Powstają nowe metody wychowawcze krytykujące stare podejścia. Czy zatem nagradzając...
Gry planszowe - czy dzieci chcą się w nie bawić?
▪ ▪ ▪
3821
19.02.2015
Gry planszowe przeżywały swoje najlepsze czasy na chwilę przed wprowadzeniem komputerów do każdego domu oraz konsol typu XBOX czy PS. Czy to jednak oznacza, że wszystkie pionki, plansze i kości...
Przeprowadzka – jak oswoić dziecko ze zmianami
▪ ▪ ▪
3064
02.12.2014
Dzieciom nie tak łatwo jest przystosować się do zmian, jakby to mogło się nam wydawać. Mają swoje ulubione miejsca, do których z radością powracają. Przedszkolaki zdążyły się już zaadoptować...