3937
Fobia szkolna

Fobia szkolna jest zaburzeniem lękowym, rodzajem nerwicy sytuacyjnej. Nerwica ma podłoże psychiczne i absolutnie nie wynika z lenistwa dziecka czy z nieuzasadnionej niechęci do chodzenia do szkoły. Jak więc my, rodzice, mamy rozpoznać czy nasze dziecko zwyczajnie nie ma ochoty pójść na lekcje, a kiedy mówimy już o poważnym zaburzeniu?
Nie myślimy tu o pojedynczych wymówkach typu „paluszek i główka”. Chodzi przede wszystkim o stan utrzymujący się od pewnego czasu. Lęk, silny niepokój, odmowa pójścia na lekcje oraz autentyczne symptomy fizjologiczne pojawiają się w ścisłym związku ze szkołą. Dziecko najlepsze samopoczucie ma w piątek po południu oraz w dni wolne od nauki szkolne, a dolegliwości zaczynają pojawiać się już w niedzielny wieczór.
Nie należy mylić fobii ze „zwykłymi” obawami przed pójściem do szkoły. Uczniowie bardzo często odczuwają napięcie czy nawet strach (zwłaszcza, gdy idą do szkoły pierwszy raz lub wracają po długiej nieobecności). Uczucia te są jednak „oswajalne”, a sytuacja po niedługim czasie stabilizuje się. U niektórych dzieci emocje nie zostają ustabilizowane. Przedłużający się stres może doprowadzić do rozwoju fobii. Nie jest więc tak, że ktoś ma fobię, a inny jej nie ma. Jest to zaburzenie rozwijające się, często powoli i podstępnie. Wbrew pozorom dotyka uczniów z dużym ilorazem inteligencji, skrupulatnych, mających dobre stopnie, ale silnie obawiających się na przykład ich pogorszenia. Uczniowi ci boją się porażki i kompromitacji. W przypadku fobii lęk jest permanentny, utrzymujący się. Nie pomagają tłumaczenia, prośby ani groźby. Stres potęgują symptomy fizjologiczne: ból głowy, bóle brzucha, wymioty, biegunki, przyspieszone bicie serca, blednięcie, omdlenia, zaburzenia mowy, nadpotliwość, uporczywy szloch. Zaniepokojeni rodzice nieraz pozwalają dzieciom na pozostanie w domu, wtedy w „cudowny” sposób objawy ustępują. Wielu rodziców, zwyczajnie zmęczonych taką sytuacją, nie wiedząc, że mają do czynienia z fobią, zmuszają dzieci do pójścia do szkoły. Nie jest to żadne rozwiązanie. Zmuszanie może nawet pogłębić i zaostrzyć stany lękowe!
Fobia szkolna jest poważnym zaburzeniem i rodzice nie są w stanie pomóc własnemu dziecku. Konieczna jest wizyta i pomoc specjalisty! Rodzice, zwykle z powodu współtowarzyszących fobii objawów somatycznych, zasięgają najczęściej porady lekarza pediatry. Najlepiej jest jednak skonsultować się z lekarzem psychiatrą. Podejmowana jest zwykle psychoterapia, nierzadko wzmacniana farmakologicznie.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Bariery są w Tobie, pokonaj je!
▪ ▪ ▪
3922
18.04.2015
Pierwsze wyjście z domu bez dziecka jest bardzo trudne dla matki. Wyjątkowa więź między nią a dzieckiem i świadomość zależności malucha jest bardzo dużą barierą. Jednak nie jest to faktyczna,...
Niezbędnik przyszłej mamy
▪ ▪ ▪
3358
06.02.2016
Dowiedziałaś się właśnie, że zostaniesz mamą? To znakomita wiadomość – ciąża to wspaniałe przeżycie! Sprawdź, jak możesz – za pomocą kilku drobiazgów – ułatwić sobie codzienne...
Wychowywanie w pojedynkę – samotna mama, samotny tata
▪ ▪ ▪
3138
07.07.2014
Chyba nie ma grupy przedszkolnej czy klasy szkolnej, w której wszystkie dzieci wychowywałyby się w pełnych rodzinach. Psycholodzy, pedagodzy i nauczyciele wiele uwagi poświęcają dzieciom z rodzin...
Polepsz relacje z wnukiem i z… jodem!
▪ ▪ ▪
2349
16.11.2018
Wizerunek babci dziergającej przy kominku na drutach i dziadka rozwiązującego na fotelu krzyżówki już dawno odszedł w zapomnienie – dzisiejsi dziadkowie to aktywne fizycznie osoby, które chodzą...
Sezon jesiennego kaszlu i kataru traktujemy jako otwarty!
▪ ▪ ▪
3087
24.09.2014
Za oknem słońce, ale poranki bardzo chłodne. Okres, który nastał sprzyja infekcjom. Jeśli Twój maluch się przeziębił, spokojnie pomyśl, ale uważam, iż nie musisz od razu biec do lekarza. Możesz...
Moja mama SUPERMENKA!
▪ ▪ ▪
3083
14.06.2016
Zapewne niejedna z mam zgodzi się z twierdzeniem, że macierzyństwo bardzo często przypomina „szkołę przetrwania”. Zmęczona, niewyspana, wyczerpana…rzadko kiedy przypominasz uśmiechniętą...