3752
Mały uczeń a sport

Ruch to zdrowie. Bez dwóch zdań. Aktywność fizyczna wspomaga rozwój fizyczny, psychiczny i społeczny. Dotlenia organizm, wpływa na wzrost i rozwój mięśni, uczy radzenia sobie z emocjami, porażkami. Pozwala odnosić sukcesy, uczy współpracy i stwarza okazję do kontaktów z rówieśnikami. Korzyści jest mnóstwo. Rodzice raczej nie stają przed dylematem czy posłać dziecko na zajęcia sportowe, ale – w jakim wieku i na jakiego rodzaju zajęcia.
Zajęcia sportowe muszą być odpowiednio dobrane do dziecka. Tylko wtedy dziecko będzie mogło w pełni się w nie zaangażować. Nie posyłajmy, a już w ogóle nie zmuszajmy, nieśmiałego szkraba do zajęć grupowych, a wybierajmy bardziej indywidualne dyscypliny. Koniecznie trzeba też wziąć pod uwagę zainteresowania naszego szkraba. Naprawdę nie ma sensu zapisywanie na zajęcia, które nużą i są przykrym obowiązkiem, nawet jeśli dla innych byłyby największym hitem danego sezonu. Ważny jest również wiek dziecka. Większość dyscyplin można zacząć uprawiać już w trzecim, czwartym roku życia, ale niekiedy treningi przewidziane są tylko dla starszych grup. Oczywiście, im młodsze dziecko (powiedzmy do 10.roku życia), tym zajęcia powinny mieć formę bardziej zabawową.
Najwcześniej można zacząć uprawiać pływanie. Na zorganizowane zajęcia na basenie przychodzą rodzice już z niemowlętami. Początkowo chodzi bardziej o oswajanie maluszka z wodą. Podobnie jak u trochę starszych dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z dużą wodą, a które mają opory przed zanurzaniem się, kładzeniem się na powierzchni wody czy nawet z moczeniem twarzy. Sporty typowo wodne są przewidziane już dla starszych dzieci (żeglarstwo , pływanie synchroniczne, nurkowanie). Dosyć popularne są wszelkiego rodzaju sporty walki. Do wyboru mamy kilka: karate, judo, aikido, taekwondo, capoeira. Rodzice muszą rozmawiać z dziećmi, zresztą trener też będzie o tym mówił, że nie chodzi o naukę bicia się z kolegami. Wyrabiamy hart ducha, pozytywnie ukierunkowujemy nadmiar energii, ćwiczymy przede wszystkim sztukę samoobrony.
Oferta innych zajęć sportowych jest naprawdę bogata – taniec (różne rodzaje, balet), tenis, gimnastyka, wspinaczka po sztucznych ściankach wspinaczkowych. Do wyboru jest też wiele gier zespołowych (piłka nożna, ręczna, siatkówka, koszykówka). Uprawianiem sportu jest oczywiście jazda na rowerze, na rolkach, na hulajnodze czy deskorolkach.
Uprawnianie sportu nie tylko przynosi wiele korzyści dla zdrowia i rozwoju we wszystkich sferach, ale jest też świetną alternatywą dla czasu spędzanego przed komputerem i telewizorem.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Pierwsze wakacje z niemowlakiem
▪ ▪ ▪
2643
13.08.2016
Pierwszy wyjazd z dzieckiem budzi wiele wątpliwości. Niemowlę na wakacjach wymaga większego zaangażowania i wysiłku niż w domu. Jak się przygotować, by urlop odbył się bez stresu?
DZIECKO Z CHOROBĄ PERTHESA
▪ ▪ ▪
2539
21.06.2017
Jakie objawy powinny wzbudzić czujność rodziców, by w porę zasięgnąć konsultacji lekarskiej?
Choroba Perthesa (Legga-Calvego-Perthesa) – jałowa martwica głowy kości udowej, występuje...
Koszmarne noce
▪ ▪ ▪
2866
16.08.2015
Sen to bardzo ważny element rozwoju dziecka. Podczas snu mózg się regeneruje na poziomie komórkowym(faza NREM) oraz porządkuje i układa zdobyte informacje (faza REM). Sen wpływa zatem na kondycje...
APGAR - co to jest?
▪ ▪ ▪
2996
11.08.2016
Zaraz po przyjściu na świat, noworodkiem zajmuje się pediatra i poddaje go tzw. testowi Apgar. Na jego podstawie dziecko zostaje ocenione w skali od 1 do 10. Przyznane punkty podczas prostych badań...
Ferie – zimowe szaleństwo czy kłopot dla rodziców?
▪ ▪ ▪
2187
22.01.2018
Dwutygodniowa przerwa w okresie zimowym to dla dzieci wyczekiwany odpoczynek od obowiązków szkolnych, sprawdzianów, zadań domowych. Błogie lenistwo, więcej swobody sprawia jednak, że „nudzi mi...
Małe anorektyczki
▪ ▪ ▪
3332
09.02.2015
Anoreksja nie dotyka już tylko nastolatek czy młodych kobiet, marzących o idealnej sylwetce. Narażone są nawet dzieci! No ale jak? Czy typowy „niejadek” nie ma ochoty na jedzenie, czy raczej podłoże...