3768
Choroba lokomocyjna – gdy podróż staje się męczarnią

Twój niemowlak nie znosi jazdy samochodem lub autobusem, a zamiast szybko uciąć sobie drzemkę – wierci się, popłakuje, jest rozdrażniony? Może odczuwać dolegliwości wynikające z choroby lokomocyjnej! Wymioty, towarzyszące złemu samopoczuciu, zwykle nie pozostawiają już żadnych złudzeń… Dowiedz się, jak możesz pomóc dziecku.
Źródło choroby lokomocyjnej
Za przykre dolegliwości odpowiada narząd równowagi, czy błędnik. Podróżowanie samochodem, autobusem, samolotem bądź statkiem wywołuje nadpobudliwość błędnika. Otrzymuje on sprzeczne informacje. My siedzimy, nasze ciała przyjmują postawę bierną, jednak błędnik informuje mózg, że jesteśmy w ruchu. W efekcie tego mózg jest zdezorientowany, co skutkuje objawami choroby lokomocyjnej.
Repertuar odczuwanych dolegliwości jest dość bogaty. Dziecko:
- Intensywnie ziewa, ma szumy w uszach
- ślini się
- Boli je głowa, ma zawroty
- Ma mdłości, wymiotuje
- Niekiedy omdlewa.
Kilka sprawdzonych metod
W przypadku ataków choroby lokomocyjnej bardzo ważne jest zapobieganie. Na szczęście mamy do dyspozycji kilka „trików”, które zneutralizują przykre objawy:
Zwróć uwagę, żeby dziecko podróżowało przodem do kierunku jazdy - to zmniejszy wspomnianą już dezorientację.
Objawy może nasilać obserwowanie tego, co dzieje się za oknem, szybko zmieniających się obrazów, a także czytanie. Najlepiej, gdy podróżujemy z dzieckiem w porze jego drzemki, mamy wtedy większe szanse na to, że maluch zaśnie. Starszego szkraba warto jest zachęcać do zamknięcia oczu.
Maluch nie powinien podróżować z przepełnionym brzuszkiem. Jazda na czczo również nie jest wskazana. Najlepszym rozwiązaniem jest lekki posiłek, z niewielką ilością płynów. W trakcie jazdy ograniczajmy ilość przyjmowanego jedzenia i picia. Niektórym dzieciom pomaga ssanie lizaka. W miarę możliwości trzeba robić przerwy w podróży, by maluch zrobił kilka głębokich oddechów na świeżym powietrzu.
Jeśli takie sprawdzone sposoby nie przynoszą ulgi lub wybieramy się w długą podróż, warto jest sięgnąć po środki apteczne, np. Lokomotiv, Aviomarin. Niektórym osobom pomaga zaklejanie plastrem okolic pępka.
Na wypadek wymiotów zawsze miej przy sobie worki, chusteczki nawilżające i wodę niegazowaną (konieczne jest nawadnianie małymi łykami).
Niezmiernie ważne jest nasze podejście do choroby lokomocyjnej. Nie panikujmy! Nasze zdenerwowanie absolutnie nie pomaga dziecku, co więcej udziela mu się nerwowa atmosfera, która może znów dodatkowo nasilać objawy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko z choroby wyrośnie, lub dolegliwości przynajmniej przyjmą łagodniejszą postać.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Podbój górskich szczytów – wszystko, co powinieneś wiedzieć przed wycieczką w góry
▪ ▪ ▪
2037
17.08.2017
Wakacje i gorące, letnie weekendy to idealny moment na relaks i odpoczynek. Wiele osób swój wolny czas wykorzystuje na wycieczki – dłuższe, krótsze, zagraniczne lub po malowniczej Polsce. Coraz...
Ciekawostki z Morza Bałtyckiego. Wystawa Balticarium w Akwarium Gdyńskim
▪ ▪ ▪
2639
30.03.2017
23 marca – 18 kwietnia 2017, w marcu godz. 10 - 17, w kwietniu godz. 9 - 19
Balticarium wraz z Akwarium Gdyńskim mają zaszczyt zaprosić na wystawę, która pozwala poznać ciekawostki na temat...
Skarpety do sandałów, czyli moda po polsku
▪ ▪ ▪
6521
04.09.2015
Sandały, a do nich długie skarpety podciągnięte pod same kolana, czy tak właśnie ubierają się Polacy? Sądząc po komentarzach, które możemy czytać w internecie, rodacy zupełnie nie potrafią...
Świadoma mama - Wrocław 03.03.2016 r.
▪ ▪ ▪
3260
03.03.2016
Zapraszamy na BEZPŁATNE konferencje i warsztaty praktyczne dla przyszłych i obecnych Rodziców z Wrocławia i okolic!
I mama wie, co maluch je!
▪ ▪ ▪
3447
24.02.2016
Dieta dziecka musi być odpowiedni zbilansowana. Zdrowe posiłki to klucz to zdrowia: świetnej formy malucha i harmonijnego, wielokierunkowego rozwoju. Nic więc dziwnego, że specjaliści co rusz uświadamiają...
Jestem „Znajomym” i jestem Rodzicem!
▪ ▪ ▪
3397
30.04.2015
Facebook to źródło wielu informacji, nic więc dziwnego w tym, że rodzice chętnie z nich korzystają. W dobie social media, każdy posiada przynajmniej jedno konto na portali społecznściowym, gdzie...