5625
Dziecko nieśmiałe w szkole

Nie wszystkie dzieci muszą być pewne siebie i przebojowe. Dziecko nieśmiałe nie znaczy gorsze. Po prostu taka jest jego natura, choć mogły też zadziałać uwarunkowania genetyczne oraz wychowanie. Najważniejsze, na czym powinniśmy się skupić, to jak pomóc dziecku nieśmiałemu, aby w szkole czuło się dobrze.
Uczeń nieśmiały jest często niezauważany. Ma w sobie pewien rodzaju lęk, który blokuje jego działania. Dziecko nie zgłasza się, choć zna odpowiedź. Zwykle nie uczestniczy w sprzeczkach, nie przeszkadza w prowadzeniu lekcji. Niestety nie angażuje się w życie społeczne, nie ma zbyt wielu kolegów.
Pamiętajmy, że każde dziecko, to nieśmiałe również, potrzebuje ogromu miłości i czułości. Akceptujmy je takie jakie jest i absolutnie nie wyśmiewajmy, nie próbujmy na siłę „złamać” nieśmiałości. Mówienie wierszyka przed gośćmi na imieninach lub innego rodzaju popisy artystyczne mogą być prawdziwą udręką. Zachęcajmy, ale nigdy nie zmuszajmy.
Słuchajmy tego, co dziecko do nas mówi. Koniecznie! Bądźmy otwarci, sami zadawajmy pytania. Traktujmy naszego nieśmiałego szkraba bardziej podmiotowo. Stwarzajmy mu okazję do podejmowania decyzji. Proponujmy dwie różne koszulki do wyboru, dziewczynkę zapytajmy o rodzaj fryzury, na jaki ma ochotę. Pozwalajmy wybierać – smak jogurtu, rodzaj owocu, itd. Niech dziecko podczas zakupów ma też duży wpływ na to, jaki będzie miało piórnik, plecak czy okładki zeszytów w szkole. Ponadto nie róbmy z naszego nieśmiałego dziecka – dziecka nieporadnego. To uczeń ma samodzielnie odrabiać lekcje, pakować tornister, itd. Nie zapominajmy przy tym o pochwałach,, doceniajmy każdy sukces. Wzmacniajmy w dziecku poczucie wartości. Oczywiście, nie możemy przy tym „zagłaskać” dziecka. Jednak gdy musimy wyrazić negatywną opinię bądź skrytykować, róbmy to w delikatny sposób i na osobności. Musimy pamiętać, że osoba nieśmiała jest często przewrażliwiona na swoim punkcie, więc potrzeba wiele taktu i okazywanej serdeczności. Dobrym pomysłem jest uczestniczenie dziecka nieśmiałego w pozaszkolnych formach aktywności. Rozwijanie zainteresowań pomaga w obniżaniu lęku, poza tym grupa mniej liczna niż szkolna może dać większe poczucie sukcesu.
My, rodzice i nauczyciele, powinniśmy stwarzać dziecku nieśmiałemu okazje do nawiązywania kontaktów z rówieśnikami. W klasie szkolnej może być to praca w mniejszych grupkach czy podejmowanie się wspólnych przedsięwzięć. W środowisku rodzinnym warto jest zachęcać dziecko do częstszych kontaktów społecznych, np. na placu zabaw oraz do zapraszania kolegów do domu.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Plecak czy tornister dla pierwszoklasisty?
▪ ▪ ▪
2719
10.09.2016
Posyłając dziecko do szkoły, należy skompletować mu odpowiednią wyprawkę. Jedną z najważniejszych kwestii jest wybór plecaka lub tornistra, w którym nasz pierwszak będzie nosił książki i...
Smaczne rozwiązanie na ból gardła
▪ ▪ ▪
3315
09.09.2015
Nastąpił przełom lata i jesieni. Oznacza to chłodne poranki i wieczory, a wysokie temperatury w ciągu dnia. Wdychanie zimnego powietrza, aktywne zabawy dziecka z rówieśnikami w szkole (nadmierna...
Pierwsza Gwiazdka z noworodkiem
▪ ▪ ▪
2458
09.12.2016
Pierwsze Święta Bożego Narodzenia z nowonarodzonym członkiem rodziny zdają się być nie lada wyzwaniem dla rodziców. U młodych opiekunów pojawia się wiele obaw związanych ze świątecznymi przygotowaniami,...
Jak zachęcić dzieci do czytania?
▪ ▪ ▪
3936
22.03.2016
Na ten temat napisano niejedną książkę, przeprowadzono wiele badań, ankiet. Ten obszerny temat spróbujemy ująć w najważniejsze punkty. Po pierwsze, ważne, by dziecko jak najwcześniej rozpoczęło...
Rodzicielstwo bliskości
▪ ▪ ▪
3171
12.12.2014
Rodzicielstwo bliskości (ang. Attachment Parenting) to termin sformułowany przez amerykańskiego pediatrę Williama Searsa, określający filozofię wychowania opartą na zasadach teorii przywiązania odnoszącej...
Fobia szkolna
▪ ▪ ▪
3744
09.10.2014
Fobia szkolna jest zaburzeniem lękowym, rodzajem nerwicy sytuacyjnej. Nerwica ma podłoże psychiczne i absolutnie nie wynika z lenistwa dziecka czy z nieuzasadnionej niechęci do chodzenia do szkoły....