5354
Dziecko nieśmiałe w szkole

Nie wszystkie dzieci muszą być pewne siebie i przebojowe. Dziecko nieśmiałe nie znaczy gorsze. Po prostu taka jest jego natura, choć mogły też zadziałać uwarunkowania genetyczne oraz wychowanie. Najważniejsze, na czym powinniśmy się skupić, to jak pomóc dziecku nieśmiałemu, aby w szkole czuło się dobrze.
Uczeń nieśmiały jest często niezauważany. Ma w sobie pewien rodzaju lęk, który blokuje jego działania. Dziecko nie zgłasza się, choć zna odpowiedź. Zwykle nie uczestniczy w sprzeczkach, nie przeszkadza w prowadzeniu lekcji. Niestety nie angażuje się w życie społeczne, nie ma zbyt wielu kolegów.
Pamiętajmy, że każde dziecko, to nieśmiałe również, potrzebuje ogromu miłości i czułości. Akceptujmy je takie jakie jest i absolutnie nie wyśmiewajmy, nie próbujmy na siłę „złamać” nieśmiałości. Mówienie wierszyka przed gośćmi na imieninach lub innego rodzaju popisy artystyczne mogą być prawdziwą udręką. Zachęcajmy, ale nigdy nie zmuszajmy.
Słuchajmy tego, co dziecko do nas mówi. Koniecznie! Bądźmy otwarci, sami zadawajmy pytania. Traktujmy naszego nieśmiałego szkraba bardziej podmiotowo. Stwarzajmy mu okazję do podejmowania decyzji. Proponujmy dwie różne koszulki do wyboru, dziewczynkę zapytajmy o rodzaj fryzury, na jaki ma ochotę. Pozwalajmy wybierać – smak jogurtu, rodzaj owocu, itd. Niech dziecko podczas zakupów ma też duży wpływ na to, jaki będzie miało piórnik, plecak czy okładki zeszytów w szkole. Ponadto nie róbmy z naszego nieśmiałego dziecka – dziecka nieporadnego. To uczeń ma samodzielnie odrabiać lekcje, pakować tornister, itd. Nie zapominajmy przy tym o pochwałach,, doceniajmy każdy sukces. Wzmacniajmy w dziecku poczucie wartości. Oczywiście, nie możemy przy tym „zagłaskać” dziecka. Jednak gdy musimy wyrazić negatywną opinię bądź skrytykować, róbmy to w delikatny sposób i na osobności. Musimy pamiętać, że osoba nieśmiała jest często przewrażliwiona na swoim punkcie, więc potrzeba wiele taktu i okazywanej serdeczności. Dobrym pomysłem jest uczestniczenie dziecka nieśmiałego w pozaszkolnych formach aktywności. Rozwijanie zainteresowań pomaga w obniżaniu lęku, poza tym grupa mniej liczna niż szkolna może dać większe poczucie sukcesu.
My, rodzice i nauczyciele, powinniśmy stwarzać dziecku nieśmiałemu okazje do nawiązywania kontaktów z rówieśnikami. W klasie szkolnej może być to praca w mniejszych grupkach czy podejmowanie się wspólnych przedsięwzięć. W środowisku rodzinnym warto jest zachęcać dziecko do częstszych kontaktów społecznych, np. na placu zabaw oraz do zapraszania kolegów do domu.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Jak przygotować się do wizyty u urologa?
▪ ▪ ▪
4441
17.03.2017
Urolog zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem chorób związanych z układem moczowo-płciowym. Wbrew powszechnej opinii, lekarza tej specjalizacji odwiedzają pacjenci obu płci. Do urologa można udać...
Kiedy w mieszkaniu nie mieści się pies i kot, postaw na małego gryzonia
▪ ▪ ▪
5106
29.02.2016
Dziecko wierci Ci przysłowiową dziurę w brzuchu, bo bardzo chce mieć zwierzątko? Z jednej strony chciałabyś mu nieba przychylić, jednak wiesz jakie macie warunki mieszkaniowe i że niekoniecznie...
Na jakiej zasadzie działają wioski dziecięce?
▪ ▪ ▪
1663
20.05.2022
Wioski dziecięce to miejsca przeznaczone dla dzieci w wieku od jednego do sześciu lat, zasadą która przyświeca organizacji jest filozofia Reggio Emilia. Organizacja prowadzi prywatne żłobki w Warszawie,...
Kiedy dziecko nie chce chodzić do szkoły
▪ ▪ ▪
3384
10.10.2014
Według badań nawet co czwarte dziecko nie chce chodzić do szkoły. Przyczyn może być wiele, nie tylko przysłowiowe „paluszek i główka”. Kiedy jednak problemy nie są poważne i da się je łatwo...
Pierwsza kąpiel niemowlaka - jak to zrobić?
▪ ▪ ▪
2537
11.12.2017
Pierwsza kąpiel może budzić przerażenie w oczach świeżo upieczonych rodziców. Jak trzymać dziecko? W czym myć? Jakich preparatów użyć? I najważniejsze – jak to zrobić, aby wszyscy ją przetrwali?...
Rozmowa z córką o pierwszej miesiączce
▪ ▪ ▪
3429
08.12.2014
Jesteś mamą dorastającej córki, a we wspomnieniach masz obraz rozmowy twojej mamy z tobą, gdy sama byłaś dziewczynką? Potrzebowałaś rozmowy o pierwszej miesiączce, a może wcale jej nie było?...