4016
Dziecko z ADHD w środowisku szkolnym

Dla ucznia z ADHD uczestniczenie w lekcjach jest bardzo dużym wyzwaniem. Nauczyciel wymaga zachowania ciszy, spokoju, uważnego słuchania poleceń. Dla nadruchliwego ucznia już samo siedzenie w bezruchu jest trudnym do wykonania zadaniem. Jak można pomóc dziecku nadpobudliwemu psychoruchowo osiągnąć sukces szkolny?
Zacznijmy jednak od błędów, jakie popełniają nauczyciele, co zamiast ułatwić funkcjonowanie dziecku z ADHD – utrudnia je, a nawet pogarsza. Otóż, już na starcie przypinana jest „łatka” dziecka niegrzecznego, nieposłusznego, sprawiającego problemy. Uczeń jest karany, a w bardzo krótkim czasie repertuar kar zwyczajnie wyczerpuje się. W efekcie uczeń nie ma stworzonych warunków do osiągania sukcesów, więc poziom jego samooceny znacząca maleje. Oczywiście, absolutnie nie tędy droga!
Tak naprawdę droga edukacyjna ucznia z nadpobudliwością psychoruchową jest ściśle zależna od postawy nauczycieli. Powinni oni charakteryzować się pozytywnym podejściem. Konieczne jest ich twórcze podejście, szukanie najlepszych rozwiązań. Zamiast przyczyniać się do obniżania samooceny, trzeba chwalić i doceniać starania. Co można zrobić, żeby uczeń z ADHD, w miarę własnych możliwości, mógł skupić się i doprowadzić zadanie do końca? Najlepiej jest, gdy dziecko nadpobudliwe będzie siedziało w pierwszej ławce, przy biurku nauczyciela. Z tyłu sali, przy oknie czy przy drzwiach jest za dużo bodźców rozpraszających uwagę. W ławce z uczniem nadpobudliwym powinien siedzieć spokojny kolega, który nie będzie podejmował rozmowy w trakcie zajęć. Lekcje muszą być zorganizowane, przebiegające według ogólnego schematu i kolejności. Niezmiernie ważny jest sposób przekazu. Komunikaty muszą być krótkie i jasno sprecyzowane, a treści przekazywane zrozumiale i w sposób przyciągający uwagę (tabelki, wykresy, podkreślanie najważniejszych informacji). Chcąc przywołać uwagę ucznia z ADHD, również trzeba używać zwięzłych poleceń, np. „Jasiu, zeszyt”, „Jasiu, ołówek”.
Podstawą pracy w jakiejkolwiek klasie, a zwłaszcza w tej, do której uczęszcza dziecko nadpobudliwe, jest ustalenie zasad. Trzeba ustalić reguły obowiązujące na lekcjach oraz konsekwencje wynikające z braku ich przestrzegania. Do zasad trzeba się odwoływać i konsekwentnie ich przestrzegać. Dziecko z ADHD potrzebuje stałości, więc jeśli już coś jest ustalane, to trzeba tego pilnować. Konieczny jest też porządek i powtarzalność czynności.
Wychowawca powinien współpracować z rodzicami dziecka. Tylko spójny system, obejmujący oddziaływania szkolne i rodzicielskie, przynosi najlepsze efekty.
pedagog Anna Chmielewska
autorka wielu artykułów o tematyce parentingowej
prywatnie mama dwójki dzieci.
Dziecko dostaje pierwszy smartfon w wieku 7-8 lat
▪ ▪ ▪
2382
12.09.2017
Kraków, 7 września 2017 r. – Aż 8 na 10 uczniów pierwszych trzech klas szkoły podstawowej posiada własny telefon, który łączy się z internetem. W pozostałych dwóch przypadkach dzieci korzystają...
Nauka przez zabawę – rozpoznawanie kształtów i kolorów
▪ ▪ ▪
4058
12.04.2016
Wielu rodziców zastanawia się jak rozpocząć z dzieckiem naukę rozpoznawania kształtów i kolorów. Ten etap nauki jest najprostszy do zainicjowania ze względu na otaczające nas zewsząd kształty...
Zwierzę w domu
▪ ▪ ▪
2982
26.02.2016
Od kiedy pamietam, zawsze zwierzę towarzyszyło mi w życiu. Myślę, iż część z Was posiada w domu zwierzaka. Ja nie wyobrażam sobie, aby mogło zabraknąć czteronogiego przyjaciela, który zawsze...
SECRET FAMILY - najlepszy wybór dla Twojej Rodziny.
▪ ▪ ▪
3332
23.06.2015
Zapewne większości z nas owsianka kojarzy się z koszmarem z dzieciństwa - biała, gęsta i rozgotowana papka, która nie miała żadnego smaku, a którą byliśmy karmieni rzekomo dla naszego dobra....
Dziecko Harcerzem
▪ ▪ ▪
3002
27.10.2015
Wielu z nas, dorosłych, z nostalgią wspomina przynależenie do harcerstwa w okresie dzieciństwa. To było takie dumne zajęcie, nie tylko sposób na spędzanie czasu wolnego. Chodziło o szkołę życia,...
Gdy słowo „nie” staje się ulubionym – o zbuntowanych dwulatkach
▪ ▪ ▪
3282
07.07.2014
Chyba każdy rodzic małego dziecka tego doświadcza. Mały, uroczy bobasek, tak całkowicie od nas zależny, mniej więcej w okolicach drugiego roku życia zaczyna się nagle sprzeciwiać. Słowo „nie”...