2553
Czy przykrywanie wózka podczas upałów to dobry pomysł?

W czasie, kiedy na dworze panują wysokie temperatury, można zauważyć dziecięce wózki przykryte pieluszkami, kocykami lub innymi materiałami. Jest to dosyć powszechna praktyka, stosowana przez wielu opiekunów w celu osłonienia dziecka. Czy to jednak na pewno dobry pomysł?
Rodzice, chcąc uchronić swoją pociechę przed męczącymi promieniami słońca i gorącem, często decydują się na przysłonienie jej. Są przekonani, że w ten sposób do malucha nie dotrze uporczywe ciepło i promieniowanie UVA i UVB, którego lekarze pediatrzy zalecają unikać. W praktyce, zasłanianie znajdującego się w wózku dziecka, to bardzo ryzykowna praktyka. Nawet najcieńszy materiał może być niebezpieczny i wywołać pieluszkowy udar cieplny.
Wydawać by się mogło, że delikatna dzianina chroni maluszka przed słońcem i pozwala mu pozostać w cieniu. W praktyce wcale tak nie jest. Narzucenie pieluszki na budkę wózka powoduje, że w środku nie ma cyrkulacji powietrza i robi się tam cieplej niż na zewnątrz. Temperatura w takim przypadku może się podnieść o nawet 10 stopni! Co więcej, na niekorzyść działa również zwiększona wilgotność powietrza oraz zmniejszenie stężenia tlenu. Dziecko w przykrytym wózku czuje się jak w termosie. Przekłada się to nie tylko na gorsze samopoczucie malucha, ale również może wywołać gorsze objawy: zaczerwienie i suchość skóry, przyspieszony puls, letarg, szybki, płytki oddech, wymioty, a nawet utratę przytomności.
Jak w takim razie chronić dziecko przed upałami? Jest na to kilka sposobów. Przede wszystkim na spacery najlepiej wybierać pory wczesnoporonne lub późno popołudniowe, kiedy słońce nie daje się już tak we znaki. Malucha należy ubrać w lekką, luźną odzież z przepuszczających powietrze materiałów. Często cienkie, bawełniane body jest w zupełności wystarczające. Na spacer warto udać się do parku, gdzie drzewa dają dużo cienia. Unikanie mocno nasłonecznionych miejsc z pewnością jest dobrym pomysłem. Poza tym, podczas upałów należy podawać maluchowi więcej płynów niż zwykle. Najlepiej, by była to woda mineralna lub mleko mamy, jeżeli nadal jest karmione piersią.
Podczas szczególnie trudnych do zniesienia upałów, najlepiej po prostu zostać z dzieckiem w domu. Jeżeli jednak budynek znajduje się od nasłonecznionej strony i trudno jest wytrzymać w pomieszczeniach, warto poszukać schronienia gdzie indziej. Dobrym pomysłem jest zabrać malucha do klimatyzowanej kawiarni lub knajpki przyjaznej najmłodszym, które są wyposażone w klimatyzację.
Redakcja portalu AchTeDzieciaki.pl
Aleksandra Lisiecka
Kurs językowy za granicą - niepotrzebny wydatek czy nauka na całe życie?
▪ ▪ ▪
3369
16.12.2015
Wielu rodziców, już od najmłodszych lat swoich pociech, myśli o ich przyszłości. Dobrze wybrana szkoła podstawowa czy liceum, rozwijanie pasji i hobby, efektywna nauka kilku języków obcych –...
Mały koszmar – Potówki u niemowląt
▪ ▪ ▪
4509
02.06.2015
Potówki pojawiają się zarówno u dorosłych jak i dzieci, jednak najpopularniejsze są u niemowląt. Ze względu na niekompletnie wykształcone zdolności pocenia się, potówki stają się małym koszmarem...
Uwaga, trwa sezon na rotawirusy
▪ ▪ ▪
2374
02.05.2017
Przebieg zakażenia rotawirusowego u osoby dorosłej może być całkowicie bezobjawowy, tymczasem mali pacjenci chorują bardzo burzliwie. W dodatku to właśnie najmłodsi zmagają się z tą dolegliwością...
Sposoby na nudę, czyli jak przetrwać jesień w domu
▪ ▪ ▪
2884
22.11.2016
Jesień to dla wielu osób okres ponury i smutny. Są dwa sposoby na przetrwanie tego nieprzyjemnego czasu – można znaleźć mało wymagające zajęcie dla dziecka, a samemu zawinąć się w koc i przespać...
Dieta na stoku
▪ ▪ ▪
3152
20.10.2014
Kask, gogle, czy tłusty krem – to wszystko powinien mieć ze sobą dobrze przygotowany narciarz czy snowboardzista. Jednak wybierając się na stok warto pomyśleć przede wszystkim o pożywnym posiłku,...
Wspieramy rozwój malucha
▪ ▪ ▪
3225
16.03.2015
Zabawki, którymi na co dzień otaczamy malucha, mają ogromny wpływ na jego rozwój. Banalne, oczywiste, niewymagające mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie od dziś przecież wiadomo,...